(Nie)odpowiedzialność członków tzw. Komisji Weryfikacyjnej ds. Reprywatyzacji.


Niestety, ale dzisiejszy wpis będzie znowu dotyczył tzw. Komisji Weryfikacyjnej, gdyż to wyjątkowo ciekawa instytucja. Tym razem napiszę o tym, czy Przewodniczący i członkowie tej Komisji mogą ponosić odpowiedzialność za swoje decyzje. Naprawdę warto przeczytać, zwłaszcza że wpis, choć wyjątkowo krótki, wiele mówi o naszym ustawodawcy. 


Odpowiedzialność

Nikt nie zaprzeczy, że odpowiedzialność zwykle wiąże się z pełnieniem określonego rodzaju obowiązków, zwłaszcza jeśli chodzi o sprawy wielkiej wagi. Jak mawiał Winston Churchill "ceną wielkości jest odpowiedzialność". Często jednak jest tak, że ludzie chcą być wielcy, ale bez przyjmowania na siebie odpowiedzialności.

Nie powinno zatem dziwić, że to przepisy prawa przewidują odpowiedzialność - co najmniej cywilną - osób sprawujących istotne funkcje czy to w jednostkach organizacyjnych Skarbu Państwa, samorządu terytorialnego, czy w obrocie gospodarczym. Z tego też względu takie podmioty zawierają nawet umowy ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej za ewentualne niedopełnienie obowiązków czy nadużycie prawa. 

Komisja 

Wszystko wskazuje na to, że tzw. Komisja Weryfikacyjna ds. reprywatyzacji niebawem zacznie swoją prace, tym bardziej że został już wybrany jej Przewodniczący. Wielu, z pracami członków tej Komisji, wiąże wielkie nadzieje na uzdrowienie sytuacji po tzw. dzikiej reprywatyzacji. 

Wiadomo również - o czym już wcześniej pisałem - że Komisja ma olbrzymie kompetencje wkraczające w sferę administracyjnoprawną i orzeczniczą. Co więcej, będzie miał również prawo wypłaty odszkodowań. Nie powinno zatem budzić wątpliwości, że członkowie takiej Komisji powinni ponosić za swoje decyzje odpowiedzialność. 

Odpowiedzialność członków Komisji

Przejdźmy zatem do kwestii odpowiedzialności Przewodniczącego i członków Komisji. Niewiele jednak na ten temat można napisać. Wystarczy bowiem zacytować niezwykle prosty, krótki i jednoznaczny przepis art. 6 ustawy z dnia 9 marca 2017 r. o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa, który stanowi, że:

"Przewodniczący oraz członkowie Komisji nie mogą być pociągnięci do odpowiedzialności za swoją działalność wchodzącą w zakres sprawowania funkcji w Komisji."

I to właściwie na tyle. Można tylko jeszcze podkreślić, ze ustawodawca nie przewidział jakiejkolwiek odpowiedzialności, a nawet nawet odpowiedzialności za rażące, czy też umyślne naruszenie prawa. To ewenement na skalę całego polskiego systemu prawnego.

A co na to by powiedział Winston Churchill? 

P.s. 
Oczywiście nie będzie przeszkód, aby głosić, że to sędziowie są wyłączeni z jakiejkolwiek odpowiedzialności. Z całą pewnością członkom Komisji będzie o wiele łatwiej pracować, w tym podpisywać się pod decyzjami, a nawet zarzucać innym niedociągnięcia, czy nieprawidłowości. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz