Sprawa wcale nie
była taka prosta, jakby na to wskazywała wartość przedmiotu sporu oznaczona na
kwotę 1 zł. Tak, jeden złoty polskich. Strona powodowa zarzucała pozwanemu
szpitalowi błędy, jakie mieli popełnić lekarze i personel medyczny, czego
konsekwencją miał być poważny uszczerbek na zdrowiu powódki. Ostatecznie po długim,
skomplikowanym procesie, w trakcie którego - po wielu odmowach – udało się
znaleźć biegłego sądowego, który wydał niezakwestionowaną przez żadną ze stron
procesu opinię, powódka proces przegrała. Zanim jednak zapadł wyrok oddalający
powództwo, strona pozwana wniosła o przyznanie jej kosztów zastępstwa
procesowego w wysokości odpowiadającej czterokrotności stawki minimalnej z
uwagi na nakład pracy i charakter sprawy. Jak myślicie, czy mając na uwadze
wskazane okoliczności oraz wartość przedmiotu sporu, która – co trzeba
stanowczo podkreślić – do końca procesu nie uległa zmianie, można było zasądzić
wyższe koszty zastępstwa procesowego, niż minimalne?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zastępstwo procesowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zastępstwo procesowe. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
Okazuje się, że wciąż aktualne jest pytanie, w jaki sposób usprawiedliwić swoją nieobecność na rozprawie. Dostrzegłem również pytanie cz...
-
Ilość dokumentów składanych do sądów przy okazji niemal każdej sprawy cywilnej jest ogromna. Nie jest tajemnicą, że dokumenty są skła...
-
Wiele się mówi i pisze o tym, że społeczeństwo nie ma zaufania do sądów. Niemal wszyscy twierdzą, że należy uzdrowić sądownictwo, które ...
