Lynk to polski Uber? Wykonuje przewóz osób?

Na polskim rynku usług transportowych pojawił się nowy podmiot, tj. Lynk sp. z o.o. w Gdyni, która - choć na razie działa regionalnie - to już jest przyrównywana do amerykańskiego potentata, czyli firmy Uber. Nowy gracz przedstawia się, jako firma która opracowała swój model biznesowy po konsultacji z prawnikami. Próbowałem ustalić co robi ta firma oraz w jakim stopniu model biznesowy jest zbieżny z zakresem działania określonym w regulaminie firmy Lynk.


Model biznesowy

Na stronie internetowej firmy można znaleźć informacje dotyczące aspektów prawnych działania "Lynk jako pośrednika w modelu biznesowym polegającym na organizacji transportu osób". Takie sformułowanie może sugerować, że firma nie tyle wykonuje transport, co raczej pośredniczy w organizacji transportu. 

Dalej można wyczytać, że przedsięwzięcie, które podlegało ocenie prawnej, ma dotyczyć przewozu okazjonalnego z założeniem jak najszerszego oparcia przedmiotowego przedsięwzięcia o środki porozumiewania na odległość oraz współpracy z zewnętrznymi wykonawcami usług przewozu.

Wreszcie w ramach tego przedsięwzięcia organizator ma pozyskiwać współpracowników (kierowców) realizujących usługi przewozu okazjonalnego i klientów, a nadto zawierać z nimi umowy oraz obsługiwać płatności.

Co robi Lynk ?

W treści natomiast dokumentu w postaci "REGULAMIN DLA PASAŻERA" można wyczytać czym jest "Administrator Platformy lub Lynk". Pod tą nazwą kryje się Lynk Sp. z o.o. z siedzibą w Gdyni. Z opisu wynika, że podmiot ten posiada stosowną licencję na wykonywanie przewozu okazjonalnego i "wykonuje w niektórych przypadkach Zlecenia. Działa za Pasażera na podstawie Pełnomocnictwa, przy zawieraniu Ramowej umowy na świadczenie przewozu okazjonalnego oraz rozlicza Zlecenia, w tym przyjmuje zapłatę w formie bezgotówkowej oraz wystawia faktury/noty".

Oznaczać to może, że Lynk nie tylko pośredniczy w zawieraniu umowy z kierowcami, ale również wykonuje jakieś zlecenia. Warto zatem przywołać dalsze definicje zawarte w regulaminie. 

Kierowca, Kierowca Lynk oraz Pasażer 

Według regulaminu "Kierowca" to:
"osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą, Użytkownik Aplikacji (na podstawie odrębnej umowy z Administratorem Platformy). Jednocześnie podmiot świadczący Pasażerom, na podstawie Ramowej umowy na świadczenie przewozu okazjonalnego, usługi przewozu okazjonalnego (posiadający stosowne licencje na przewóz osób w transporcie krajowym), który po zalogowaniu się na Platformie może przyjąć Zlecenie i zrealizować przewóz". 

Natomiast "Kierowcą Lynk" jest:
"osoba fizyczna zatrudniona/świadcząca na rzecz Lynk usługi kierowania pojazdami Lynk w ramach świadczenia przez Lynk Usług i wykonywania Zlecenia. Użytkownik Aplikacji (na podstawie odrębnej umowy z Administratorem Platformy)". 

Pojawia się również definicja "Konsumenta – Pasażera". To po prostu osoba fizyczna, która:
"korzysta z Aplikacji na własne potrzeby i jest stroną Ramowej umowy na świadczenie przewozu okazjonalnego, nie mające związku z prowadzoną działalnością gospodarczą lub zawodową". [...] "Po zalogowaniu się na Platformie i zawarciu uprzednio z Kierowcą/mi i z Lynk Ramowej umowy na świadczenie przewozu okazjonalnego może dokonywać Zlecenia". 

Co ciekawe, regulamin rozróżnia "Kierowcę" oraz "Kierowcę Lynk". Wiele wskazuje na to, że ten pierwszy wykonuje usługi przewozu okazjonalnego bezpośrednio na rzecz pasażera. W drugim przypadku, to raczej Lynk jest świadczącym usługi przewozu okazjonalnego, zaś zatrudniony przez Lynk kierowca jedynie faktycznie prowadzi pojazd i wykonuje przewóz w imieniu Lynk. 

Ramowa umowa

W regulaminie znajduje się też definicja "Ramowej umowy na świadczenie przewozu okazjonalnego", którą jest:
"umowa zawarta pomiędzy Pasażerem a Kierowcą/ami oraz pomiędzy Pasażerem a Lynk, określająca warunki wykonywania przez Kierowcę i Lynk na rzecz Pasażera usług przewozu okazjonalnego za pośrednictwem Aplikacji lub/i Platformy, na podstawie każdorazowego Zlecenia. Wzór umowy stanowi załącznik nr 2 do Regulaminu".

To sformułowanie raczej powinno wskazywać na to, że rozróżnia się niejako dwa typy umowy przewozu okazjonalnego. Jedna z umów jest zawarta pomiędzy Pasażerem a Kierowcą, zaś druga pomiędzy Pasażerem a Lynk.

Może jednak budzić wątpliwości sformułowanie, że obie te umowy określają warunki wykonywania przez "Kierowcę i Lynk" na rzecz Pasażera usług przewozu okazjonalnego za pośrednictwem Aplikacji lub/i Platformy. Chodzi bowiem o to, czy z uwagi na sformułowanie "Kierowcę i Lynk" a nie np. "Kierowcę albo Lynk" należałoby uznać, że zawarcie jakiegokolwiek typu umowy powoduje to, iż przewoźnikiem jest również Lynk.

Usługa

Bardzo ważna jest definicja "usługi" zdefiniowana, jako: 
"usługa przewozu okazjonalnego oferowana i wykonywana przez Kierowcę na rzecz Pasażera albo przez Lynk na rzecz Pasażera, na podstawie zawartej pomiędzy Kierowcą a Pasażerem albo Lynk a Pasażerem Ramowej umowy na świadczenie przewozu okazjonalnego, zamawiana przez Pasażera przy użyciu Aplikacji i/lub Platformy, rozliczana bezgotówkowo za pośrednictwem Aplikacji i potwierdzana na podstawie wystawionej faktury/noty, udostępnianej Pasażerowi w Profilu Pasażera. Świadczenie Usługi odbywa się każdorazowo w oparciu o przyjęcie przez Kierowcę lub Kierowcę Lynk Zlecenia Pasażera. Stronami Ramowej umowy na świadczenie przewozu okazjonalnego jak i Zlecenia jest: Kierowca i Pasażer w przypadku wykonywania przewozu przez Kierowcę albo Lynk i Pasażer w przypadku wykonywania przewozu przez Kierowcę Lynk."

Ta definicja raczej powinna usunąć wątpliwości, że intencją firmy jest to, aby jednak rozróżniać dwa typy umowy na przewóz okazjonalny. Jedna byłaby zawierana między Pasażerem a Kierowcą a druga między Pasażerem a Lynk. W tym drugim przypadku przewóz byłby raczej faktycznie wykonywany przez Kierowcę zatrudnionego przez firmę Lynk. 

Przekaz a regulamin 

Może jednak Lynk nie jest jednie pośrednikiem w organizacji transportu osób. Może jego działanie nie ogranicza się tylko do obsługiwania płatności oraz pozyskiwania współpracowników (kierowców) realizujących usługi przewozu okazjonalnego oraz do pozyskiwania klientów, aby zawierać z nimi umowy, a także obsługiwać płatności. Być może jednak jest tak, że Lynk wykonuje przewóz okazjonalny w sytuacji, gdy umowa jest zawierana między Pasażerem a firmą Lynk. Takie stanowisko może być uzasadnione tym, że Lynk podaje, iż ma licencję na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób samochodem osobowym. 

Ciekawi mnie, z jakiej opcji częściej będzie korzystała firma Lynk. Na razie nie słyszałem, aby firma ta miała zatrudnionych jakichś swoich kierowców. Nadto, ciekawi mnie w którym momencie Pasażer dowie się o tym z kim zawarł umowę, tj. z "Kierowcą" czy "Kierowcą Lynk". Może to mieć duże znaczenie z uwagi na to, kto ewentualnie będzie odpowiadał za przewóz. Poza tym, można jeszcze zadać pytanie czy czasem nie powinno być tak, że w obu typach umów, również Lynk powinien być uznany za przewoźnika. Pożyjemy, zobaczymy. 

4 komentarze:

  1. Panie Sędzio - może odniósłby się Pan do problemu zgłoszenia zarzutu przedawnienia jedynie w piśmie procesowym - tematu szeroko komentowanego ostatnio.

    http://www.remitent.pl/koniec-instytucji-przedawnienia-wierzytelnosci/7585

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram, ciekawe zagadnienie. Czy zarzut przedawnienia jest oświadczeniem prawo kształtującym?

      Usuń
  2. Moim zdaniem cały pomysł wygląda raczej na próbę obejścia przepisów i albo nie będą one jednak w praktyce przestrzegane, albo cały pomysł na zautomatyzowany biznes nie wypali i sprowadzi się do czegoś na kształt korporacji taksówkowej.

    Z oferowanych na stronie pojazdów żaden nie spełnia warunków do wykonywania przewozu okazjonalnego, więc LYNK może liczyć tylko na wyjątek z art. 18 ust. 4b pkt 2 ustawy o transporcie drogowym. Tyle że ten wymaga, by przewóz był realizowany na podstawie pisemnej umowy zawartej w lokalu przedsiębiorstwa. Jest zatem jasne, że taka umowa musi być zawarta przed rozpoczęciem wykonywania przewozu. LYNK próbuje obejść ten wymóg poprzez udzielenie mu pełnomocnictwa do zawarcia takich umów z kierowcami. Przy każdej rejestracji taka umowa musiałaby być zawierana z kolejnymi kierowcami i kolejnymi użytkownikami. Wszyscy kierowcy musieliby więc mieć siedzibę w siedzibie LYNK, bo nie wyobrażam sobie, że prezes LYNK będzie w przypadku każdego nowego użytkownika jeździł do każdego kierowcy i jego lokalu podpisywał umowy.

    O takich drobiazgach jak wymóg zgody na przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych i przesyłanie informacji drogą elektroniczną, żeby w ogóle się zarejestrować, nawet nie wspominam, ale GIODO i UOKiK powinny się tym zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz, i to bardzo trafny. Mam podobne wątpliwości. Kwestia zawarcia w lokalu przedsiębiorstwa będzie w osobnym wpisie już opracowanym, bo to bardzo ciekawy problem. Zainteresowało mnie zagadnienie bo wszędzie się pisze o polskim uberze, tyle że legalnym.

      Usuń