Przejdź do głównej zawartości

Eksmitujemy niemowlęta. Nadal.

Matka wychowująca samotnie troje dzieci zostaje pozwana przed sąd. Powodowa gmina domaga się wydania lokalu mieszkalnego zajmowanego przez matkę z dziećmi bez tytułu prawnego, z uwagi na skuteczne wypowiedzenie umowy najmu wobec braku płatności czynszu.
Pozwana matka (reprezentująca również niemowlę) ze łzami w oczach przyznaje, że faktycznie nie płaciła czynszu. Łkając dodaje, że nie ma gdzie się wyprowadzić, nie ma z czego spłacić zadłużenia i, jako bezrobotna bez prawa do zasiłku, nie ma pieniędzy na regularne uiszczanie czynszu. Po chwili również dodaje: „przepraszam, że sąd musi się tym zajmować”.


Sprawiedliwy wyrok Sądu

Sąd wydaje jedyny słuszny wyrok, tj. nakazuje wydać lokal mieszkalny, a jednocześnie ustalając prawo do lokalu socjalnego, wstrzymuje wykonanie eksmisji do czasu zaoferowania przez gminę lokalu socjalnego.

Wszystko jest zgodne z prawem. Nawet trudno się przyczepić do tego, czy wyrok jest sprawiedliwy. Przecież już Arystoteles stwierdził, że sprawiedliwość wyraża się w regule: „każdemu według jego zasług”. Skoro nie ma pieniędzy na czynsz, to należy zwrócić lokal. To jest sprawiedliwe. Skoro jesteś małoletnim, osobą sprawującą opiekę nad dziećmi, to przysługuje prawo do lokalu socjalnego. To jest sprawiedliwe.

Coś jest nie tak

Jest jednak pewien niedosyt. Dlaczego eksmitowana przepraszała za coś, co nie było od niej zależne. To tak jakby przepraszała, że w ogóle ma dzieci i że próbuje je wychować. To tak, jakby przepraszała, że nie może znaleźć pracy. Jakby przepraszała, że zajmuje czas sądowi, choć ten – co oczywiste – został powołany do tego, aby orzekać również w tego typu sprawach.

Przerażające jest to, że osoby, które mają być eksmitowane pewnie wstydzą się tej sytuacji. Przerażające jest to, że osoby, które mają być eksmitowane, niekiedy w ogóle nie stawiają się na takie sprawy, bo może nie wiedziałyby co mają powiedzieć. Nie stawiają się, bo obiektywnie nie mogą, np. niemowlęta, które również podlegają eksmisji.

Dlaczego tak się dzieje

Być może istnieje jedno nieskazitelne wyobrażenie dłużnika, tj. osoby która ma być eksmitowana. Może taka osoba jest postrzegana, jako ktoś kto nadużywa alkoholu, nie chce pracować, w najlepszym wypadku jest nieporadna. Okazuje się jednak, że zwykle są to osoby, które nie mają gdzie pracować, osoby schorowane, osoby niepełnosprawne, osoby małoletnie, które się uczą i to dobrze. Ich wszystkich również należy eksmitować. 

Co z tego, że mają prawo do lokalu socjalnego. Dlaczego zatem nie oszczędzić im procesu, skoro z góry wiadomo, że należy ich eksmitować z prawem do lokalu socjalnego?

Opieka państwa

Czyż nie jest tak, że przynajmniej w tym zakresie, coś jednak szwankuje z opieką państwa, skoro dopuszcza się do sytuacji, w której składa się pozew o eksmisję np. matki z trójką dzieci? Czyż nie jest tak, że eksmituje się „przyszłość narodu”? Jakie doświadczenia z dzieciństwa mają takie osoby. One zupełnie nie mają żadnego wpływu na to co się wokół nich dzieje. 

Wszystkie te dyskusje na temat problemów demograficznych związanych ze zbyt małą liczbą urodzeń zdają się pomijać kwestię co robimy dla tych, którzy już są na tym "łez padole". Czy jedynym standardem jaki znamy jest ten, aby ustalić prawo do zwolnień podatkowych na dzieci i np. prawo do lokalu socjalnego? 

Czyż nie powinno być choćby tak, że małoletnie dzieci nigdy nie powinny się znaleźć w takiej sytuacji, tj. nie powinny być pozwanymi w postępowaniu eksmisyjnym? 

Realne wsparcie

Czyż nie powinno być tak, aby jedna instytucja samorządowa wiedziała co robi druga? Skoro np. gmina wie o trudnej, uzasadnionej sytuacji majątkowej i osobistej rodziny, to czy jednocześnie powinna występować z pozwem o eksmisję ?

Na te pytania nie odpowie sąd. Nie odpowie tym bardziej małoletnie dziecko. Te pytania być może powinien sobie zadać ustawodawca i te wszystkie osoby, które chcą współwystępować w roli ustawodawcy.

Komentarze

  1. No tak, racja, matka, dzieci, łzy, eksmisja, ale... dlaczego właściciel nieruchomości ma ponosić koszty tego, że państwo stosuje ochronę przed eksmisją, ale wedle przysłowia "dobry Antek z cudzej torby"? Duża ochrona lokatorów już i tak doprowadza do tego, że jest mało mieszkań na wynajem (co uderza przede wszystkim w tychże lokatorów), danie niepełnoletnim immunitetu na eksmisję pogłębiło by jeszcze tą patologię, pomijając już fakt, że byłoby pogwałceniem prawa do dysponowania przez właściciela swoją własnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niepełnoletni zasadniczo mają immunitet na eksmisję. Jest bezwzględny zakaz ich eksmisji, przy założeniu że są lokatorami. Za właściciela lokal socjalny powinna zapewnić gmina. I tyle.

      Usuń
    2. To jest tak najczęściej, że gmina chce mieć d...krytkę w postaci wyroku sądu, że komuś się należy prawo do lokalu socjalnego. I inaczej nie da się tego osiągnąć.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wzór wniosku o usprawiedliwienie nieobecności świadka na rozprawie.

Okazuje się, że wciąż aktualne jest pytanie, w jaki sposób usprawiedliwić swoją nieobecność na rozprawie. Dostrzegłem również pytanie czy osoba wezwana w charakterze świadka może po prostu nie przyjść na rozprawę, skoro - jak sama twierdzi - niczego w danej sprawie nie ma do powiedzenia. Zanim wyjaśnię tę wątpliwość, najpierw zaprezentuję wniosek o usprawiedliwienie nieobecności na rozprawie wraz z komentarzem.

Wzór wniosku o odwołanie (zmianę) terminu rozprawy.

Myślę, że o wiele łatwiej jest usprawiedliwić nieobecność świadka na rozprawie, niż przekonać sąd do zmiany wyznaczonego już terminu rozprawy. Nie można oczywiście założyć, że wniosek o zmianę terminu rozprawy zostanie zignorowany. Z tego choćby powodu zaprezentuję wzór takiego wniosku (z "kontrowersyjnym" komentarzem), który - przynajmniej teoretycznie - mógłby być uwzględniony.

Odsetki ustawowe i umowne, kapitałowe oraz za opóźnienie. Zmiany rewolucyjne!

Można chyba mówić o prawdziwej rewolucji w odsetkach. Z dniem 1 stycznia 2016 roku ustawodawca nie tylko wprowadził zupełnie nowy sposób obliczania odsetek, ale również wprowadził odmienne stopy procentowe dla odsetek ustawowych, o których stanowi art. 359 § 2 k.c. i dla odsetek, których dotyczy art. 481 k.c. Zaryzykuję stwierdzenie, że nikt raczej nie zastanawiał się nad tym, jaka jest różnica między wskazanymi odsetkami. Teraz, ze względu na różne stopy procentowe, trzeba będzie się nad tym pochylić i jakoś sobie z tym poradzić.