Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2015

Lynk spełnia wymóg zawierania umów w lokalu przedsiębiorstwa ?

Zastanowiło mnie to w jaki sposób firma tworząca aplikację, której istotą winno być zawieranie umów na odległość zamierza spełnić wymóg zawierania umowy w lokalu swojego przedsiębiorstwa. Wydaje się to raczej niemożliwe. Lynk podjął się takiej próby.

Franszyza integralna

Innym terminem związanym z ubezpieczeniami jest franszyza integralna, która nazywana jest także względną bądź warunkową. Tego terminu, choć to się zdarza, nie można mylić z omówioną już franszyzą redukcyjną. 

Bez uzgodnienia ceny, nie ma zwrotu kosztów najmu pojazdu zastępczego.

Nie budzi wątpliwości to, że w razie kolizji drogowej można domagać się odszkodowania od ubezpieczyciela sprawcy wypadku odpowiadającego kwocie najmu pojazdu zastępczego przez osobę poszkodowaną tym wypadkiem. Taka jest zasada. Zarówno poszkodowany wypadkiem, jak i wynajmujący pojazd zastępczy nie mogą zapominać o tym, że muszą się rzeczywiście umówić za jaką cenę dojdzie do najmu tego pojazdu.

Lynk to polski Uber? Wykonuje przewóz osób?

Na polskim rynku usług transportowych pojawił się nowy podmiot, tj. Lynk sp. z o.o. w Gdyni, która - choć na razie działa regionalnie - to już jest przyrównywana do amerykańskiego potentata, czyli firmy Uber. Nowy gracz przedstawia się, jako firma która opracowała swój model biznesowy po konsultacji z prawnikami. Próbowałem ustalić co robi ta firma oraz w jakim stopniu model biznesowy jest zbieżny z zakresem działania określonym w regulaminie firmy Lynk.

Franszyza redukcyjna

Każdy kto chce uczestniczyć w obrocie prawnym, zwłaszcza jeśli zamierza udzielać porad prawnych, musi znać wiele terminów prawnych i prawniczych. Nie jest jednak niczym nadzwyczajnym to, że należy również znać wiele terminów pozaprawnych, które funkcjonują w obrocie prawnym. Do takich pojęć, instytucji niewątpliwie należy "franszyza redukcyjna". Pamiętam przypadek, gdy zawodowy pełnomocnik musiał wypłacić odszkodowanie swemu klientowi, gdyż nie wiedział co oznacza ten termin. 

Firmy wynajmujące pojazdy zastępcze na ścieżce wojennej z ubezpieczycielami.

Trudno zliczyć ile rozpoznałem spraw wytoczonych ubezpieczycielom przez osoby domagające się zwrotu kosztów najmu pojazdu zastępczego. W ciągu kilku lat było ich setki. Zdziwiło mnie, dlaczego tego zagadnienia jeszcze nie poruszyłem. Ciekawe jest to, że choć żadna tego typu sprawa już nie zaskakuje, to jednak nadal trwają zażarte spory o każdą złotówkę między firmami wynajmującymi pojazdy zastępcze a zakładami ubezpieczeń. Smutne jest to, że coraz częściej się zdarza, iż żądający odszkodowania naprawdę kombinują. 

Artykuł 196 k.p.c. - wstąpienie do sprawy w charakterze powoda tylko w ściśle określonym terminie.

Niekiedy okazuje się, że powód składający pozew przeciwko określonej osobie nie jest w ogóle uprawniony do tego, aby tę osobę pozywać, tzn. nie posiada legitymacji czynnej. Dotychczasowy powód postanowił to naprawić i zawnioskował, aby sąd zawiadomił o toczącym się procesie osobę, która powinna być powodem. Pomimo tego, że sąd wysłał zawiadomienie, a osoba zawiadomiona złożyła wniosek o wstąpienie do toczącego się procesu, to i tak, ze względów formalnych, powództwo zostało oddalone. 

Naruszenie dóbr osobistych dłużniczki pytaniem: "Czy Pani jeszcze żyje?"

Pewnego dnia prowadziłem typową sprawę o zapłatę. Pozwaną była Pani w podeszłym wieku, która miała chyba ukończone 80 lat. Z tego co pamiętam, to powódka żądała zwrotu udzielonej pożyczki. Zanim udzieliłem głosu stronom procesu, pozwana płaczliwym, załamującym się głosem wykrzyczała, że już nie może wytrzymać z tą firmą windykacyjną, której przedstawiciel codziennie do niej dzwoni i pyta: "Czy Pani jeszcze żyje ?"

Odroczenie ogłoszenia wyroku po raz drugi może być uzasadnione.

Ile razy można odroczyć ogłoszenie wyroku: jednokrotnie, dwukrotnie a może wielokrotnie ? Takie retoryczne pytania zadawały strony procesu zniecierpliwione tym, że sąd na kolejnych terminach - pomimo zamknięcia przewodu sądowego - nie ogłaszał wyroku, tylko informował o odroczeniu publikacji na kolejny termin. Taka sytuacja - niestety, ale trzeba to przyznać - mogła trwać tygodniami. Czy teraz coś takiego miałoby swoją podstawę prawną ?

Wizerunek sądu ucierpi z powodu kontradyktoryjnego procesu karnego.

Właśnie weszła w życie wyjątkowa nowelizacja Kodeksu postępowania karnego. Zainteresowały mnie wypowiedzi sugerujące, że wprowadzenie do procesu karnego zasady kontradyktoryjności poprawi wizerunek sądu. Obawiam się, że będzie zupełnie inaczej, tj. mniej więcej tak, jak to ma miejsce na gruncie procesu cywilnego, w którym sama zasada kontradyktoryjności ani nie przyspieszyła postępowania ani nie poprawiła wizerunku sądu. Postawię wręcz tezę, że odpowiedzialnością za ewentualne uniewinnienie osoby, uznanej uprzednio "winną" przez społeczeństwo, zostanie obarczony sąd karny.