Wzór wniosku o usprawiedliwienie nieobecności świadka na rozprawie.


Okazuje się, że wciąż aktualne jest pytanie, w jaki sposób usprawiedliwić swoją nieobecność na rozprawie. Dostrzegłem również pytanie czy osoba wezwana w charakterze świadka może po prostu nie przyjść na rozprawę, skoro - jak sama twierdzi - niczego w danej sprawie nie ma do powiedzenia. Zanim wyjaśnię tę wątpliwość, najpierw zaprezentuję wniosek o usprawiedliwienie nieobecności na rozprawie wraz z komentarzem.



-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Świadek: Mikołaj Kowal
                zam. ................ 
                tel.    ................
                mail: ................


Dotyczy sprawy o sygn. akt I C 100/15 

Wniosek 
usprawiedliwienie nieobecności świadka na rozprawie


           Ja niżej podpisany Mikołaj Kowal zwracam się z prośbą o usprawiedliwienie mojej nieobecności na rozprawie wyznaczonej w sprawie o sygn. akt I C 100/15 w Sądzie Rejonowym dla Warszawy - Śródmieścia w Warszawie, Wydziale I Cywilnym w dniu 12 maja 2015 roku. 

                  Prośbą swą motywuję tym, że w dniu 1 maja 2015 roku wyjeżdżam wraz z całą rodziną na zaplanowany wcześniej urlop wypoczynkowy, który będzie trwał do 14 maja 2015 roku. Nie ma możliwości odwołania tego urlopu. W załączeniu przesyłam wykupiony bilet lotniczy oraz potwierdzenie zapłaty za wycieczkę.

                  W związku z powyższym proszę o usprawiedliwienie mojej nieobecności oraz ewentualne wezwanie mnie na inny termin, jeśli zaistnieje taka potrzeba. 


                                                                                                            Z poważaniem,
                                                                                                            Mikołaj Kowal

Załącznik:
- kserokopia biletu lotniczego
- kserokopia potwierdzenia wpłaty za wycieczkę

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Możliwość usprawiedliwienia

Z art. 275 k.p.c. wynika, że świadek może usprawiedliwić swoją nieobecność w ciągu tygodnia od daty doręczenia mu postanowienia skazującego go na grzywnę lub na pierwszym posiedzeniu, na które zostanie wezwany.

Z przepisu wynika, że świadek nie musi usprawiedliwiać swojej nieobecności bezpośrednio po wezwaniu na termin. Może wręcz poczekać na postanowienie o skazaniu na grzywnę i dopiero potem usprawiedliwić nieobecność. Więcej, może to uczynić nawet na kolejnej rozprawie, na którą zostanie wezwany. 

Warto jednak zasygnalizować, że co najmniej grzeczność wymaga, aby uczynić to jeszcze przed rozprawą. W ten sposób można uniknąć wymierzenia kary grzywny. Poza tym, sąd będzie wiedział czy może np. w miejsce nieobecnego świadka wezwać inną osobę celem przesłuchania. Dzięki temu lepiej zostanie wykorzystany czas na rozprawie. Niekiedy uzasadnionym będzie odwołanie terminu rozprawy, jeśli np. w sprawie pozostał do przesłuchania akurat świadek, który nie może się stawić. W takiej natomiast sytuacji, sąd będzie mógł w miejsce sprawy odwołanej wyznaczyć inną, dzięki czemu ta inna sprawa będzie mogła wcześniej znaleźć się na wokandzie. 

Dane kontaktowe

Bardzo często świadek zapomina o ważnej kwestii. Nie wiem dlaczego, ale świadkowie bardzo rzadko podają numer telefonu w pismach usprawiedliwiających swoją nieobecność. Z tego względu trudno oczekiwać, że sąd poinformuje np. o tym, że świadek nie musi jednak stawić się na rozprawę, skoro od razu wiadomo, że nie uda się doręczyć przesyłki przed terminem rozprawy. W dobie telefonów czy Internetu nie byłoby niczym nadzwyczajnym podanie numeru telefonu komórkowego, czy nawet adresu internetowej skrzynki pocztowej. Ułatwi to życie nie tylko świadkowi ale i sekretariatowi sądu. 

Krótko, zwięźle i po prawdzie

Celowo umieściłem prosty i krótki wzorek. Oczywiście można uzasadniać więcej, ale faktem jest, że konkretne i mocne argumenty nie wymagają dłuższego argumentowania.

Ważne jest jednak to, aby okoliczności uzasadniające wniosek o usprawiedliwienie nieobecności odpowiadały prawdzie. Trzeba bowiem wiedzieć, że sędzia może zweryfikować te okoliczności. Zdarzają się nawet niewiarygodne zaświadczenia lekarskie.

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby swoje usprawiedliwienie podeprzeć jakimś dokumentem, który uwiarygodni przytoczone okoliczności.

Okoliczności uzasadniające

Nie każde okoliczności będą usprawiedliwiały nieobecność świadka na rozprawie. Najczęstszą przyczyną nieobecności jest po prostu choroba uniemożliwiająca stawiennictwo. W tym wypadku należy jednak pamiętać, że należy posiadać usprawiedliwienie od lekarza sądowego, które trzeba załączyć do wniosku. Z drugiej jednak strony ciężko polemizować z informacją - przesłaną przez szpital, w którym przebywa świadek - o niemożliwości stawiennictwa.

Sąd może wziąć pod uwagę także inne okoliczności, choćby takie jak zaprezentowane we wniosku, czy np. rozpoczęcie pierwszego w życiu dziecka roku szkolnego.

Wiele jednak może zależeć od kontekstu. Pamiętam sytuację, gdy świadek kilkakrotnie usprawiedliwiał swoją nieobecność na kilku kolejnych rozprawach powołując się na konieczność wyjazdów służbowych, na które został wysłany przez pracodawcę. Dziwnym trafem wyjazdy zawsze odbywały się w dniu zaplanowanej wokandy. Dopiero skazanie na grzywnę skłoniło świadka do stawiennictwa w sądzie.

Każdy świadek jest ważny

Wprost nie mogę oprzeć się pokusie, aby już teraz napisać, jak ważny jest świadek. Warto też podkreślić, że świadkami są konkretne osoby, które dzięki temu co widziały lub słyszały mogą przyczynić się do rozwikłania czyjeś sprawy, a tak naprawdę, pomóc rozwiązać konkretne problemy. 

Każda nieobecność, nawet usprawiedliwiona wydłuża proces, co wiąże się z tym, że strony procesu muszą czekać na rozwiązanie swoich kłopotów. Choćby z tego względu należy poważnie podejść do stawiennictwa na rozprawie. 

Potencjalny świadek nie może zbagatelizować wezwania i odpuścić sobie przyjście na rozprawę uznając, że nic nie wniesie do sprawy. Dopiero po przesłuchaniu okaże się czy zeznania coś wnoszą do sprawy czy też nie. Niezależnie od tego czy dane zeznania będą miały jakieś znaczenie i tak nie zmieni to faktu, że przesłuchanie świadka pozwala sądowi oraz stronom procesu zbliżyć się do zakończenia sprawy. Dlatego każdy świadek jest ważny. 

46 komentarzy:

  1. Wniosek, taki jak we wzorze, nie powinien być przez sąd uwzględniony. No bo skoro świadek przekazał sądowi wykupiony bilet lotniczy, to nie będzie miał jak polecieć na ten urlop. To niech się stawi, a co?

    Nie czepiam się. To tylko żart :)
    sasanka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałem o bilecie elektronicznym, który można wydrukować w dowolnej ilości. Ale dobra. Dodam, że chodzi o kserokopię :-)

      Usuń
    2. Skoro już poprawiamy, to może i nazwisko świadka w treści wniosku. W nagłówku jest Michał Kowal, w podpisie Michał Kowal, a w samej treści Michał Wodecki (krewny piosenkarza?)

      Jednak chyba się czepiam. Co za babsko?!
      sasanka

      Usuń
    3. Przepraszam, imię jest Mikołaj (nie Michał) - wszędzie tak samo.
      Teraz Pan może się przyczepić:)
      Wytyk przyjmę z pokorą.
      sasanka

      Usuń
    4. Tacy to właśnie roztargnieni są świadkowie :-(

      Usuń
    5. Wierzę, haha :)
      sasanka

      Usuń
    6. A sąd się nie obrażi ? On tu w pocie czoła ,w lecie w czarnej todze, z cieżkim orłem na piersi i do tego w koronie (orzeł nie sedzia - chociaż czasem też się im myli) a tu Michał Kowalski do Turcji samolotem z rodziną, Ta zniewaga krwi wymaga. A gdzie dobro wymiaru sprawiedliwości, gdzie zasada ekonomiki procesowej, gdzie wiernopoddańczy stosunek obywatela do sądu !!!. Jak mówia bracia Rosjanie : nielzja. 2500 za obrazę sądu niech wie kto pan a kto Obywatel RP. (nie mylić ze Stowarzyszeniem protestujacym kazdego 10 pod pomnikiem Poniatowskiego w Warszawie).

      Usuń
  2. Według niektórych sądów nie ma czegoś takiego jak dokument niepodpisany, więc bilet elektroniczny nie nadaje się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to dokument jest wyłącznym środkiem dowodowym?

      Usuń
    2. A to dzuk odnosi się tu do innych środków dowodowych niż dokument? We worze jest mowa o bilecie lotniczym.
      sasanka

      Usuń
    3. Jeżeli bilet nie musi mieć formy dokumentu w rozumieniu art. 245 kpc, to dowód z niego nadal jest dopuszczalny stosownie do art. 309 kpc.

      Usuń
    4. Bilet, a zwłaszcza elektroniczny jest znakiem legitymacyjnym, tj. takim przedmiotem, który stanowi dowód przysługiwania określonej osobie określonego uprawnienia. To jest istota biletu. Jeśli bilet jest elektroniczny, to każdy jego wydruk stanowi niejako oryginał. Trudno zatem takiemu przedmiotowi odmówić wiarygodności. Poza tym, chodzi o usprawiedliwienie nieobecności. Może to nastąpić w każdy sposób, zwłaszcza że ustawodawca nawet nie wspomina o wykazaniu, czy choćby uprawdopodobnieniu.

      Usuń
    5. Tak tylko ten co ma wykonać usługę jest w stanie sprawdzić ten fakt w systemie. Sąd nie ma takiej możliwości.
      Czy w takim przypadku przestrzeń wirtualna dla sądu nie istnieje?

      Usuń
    6. Wydaje mi się, że w tym wypadku w ogóle nie chodzi o udowodnienie tylko o uprawdopodobnienie. Świadek powinien uprawdopodobnić okoliczności uzasadniające jego wniosek o usprawiedliwienie nieobecności na rozprawie (albo może raczej o zwolnienie go z tego obowiązku w danym dniu). Jak wiadomo w stosunku do uprawdopodobnienia nie stawia się tak rygorystycznych i sformalizowanych wymagań, jak w przypadku przeprowadzenia dowodu (jakiegokolwiek).
      Myślę, że Autorowi bloga, jako sędziemu, wystarczyłby ten bilet (wygenerowany elektronicznie, czy kserokopia zwykłego biletu). A gdyby było jeszcze potwierdzenie wpłaty za wycieczkę, to ho ho …
      sasanka

      Usuń
    7. A dowód ze znaku legitymacyjnego prowadzimy w trybie oględzin?

      Usuń
    8. Myślę, że to zależy od przedmiotu i celu. Taki znak może być dokumentem, jak niektóre bilety. Może to być rzecz, jak np. numerek od szatni. Można też zastanowić się nad tym, czy to nie inny środek dowodowy.

      Usuń
    9. Kolega bartoszcze poruszył tu ciekawy problem, choć raczej jest to problem akademicki, bo nie neguje on co do zasady tego, że bilet może być dowodem w sprawie. Problem w tym jakiego rodzaju jest to dowód.
      W zasadzie dowód z dokumentu jest szczególnym rodzajem dowodu z oględzin. Przeprowadza się go przecież tak samo jak dowód z oględzin każdej innej rzeczy (a nawet osoby) tj. po prostu „gałami”:). Siląc się na bardziej górnolotne sformułowanie można rzec, że dowód z dokumentów, a także z oględzin innych obiektów (osób lub rzeczy) przeprowadza się metodą organoleptyczną przy użyciu zmysłu wzroku (ale to przecież na jedno wychodzi).

      Dylemat jest taki, czy dokumentem możemy nazwać tylko pismo (pisane na papierze lub elektroniczne) opatrzone podpisem, odpowiednio odręcznym lub elektronicznym, czy także pismo (zwykłe lub elektroniczne) nie opatrzone żadnym podpisem. W praktyce spotyka się np. faktury nie podpisane podpisem wystawcy (np. faktury za wodę, energię elektryczną, gaz...), a także wydruki komputerowe nie wymagające dla swej ważności podpisu (np. potwierdzenia przelewów bankowych czy wydruki z KRS). Ciekawa jestem jak traktowane są takie „dokumenty” przez sąd. Czy dowody przeprowadzane z takich „dokumentów” przeprowadzane są jako dowody z dokumentów, czy jednak nie? Czy są to dowody z oględzin czy inne dowody?
      sasanka

      Usuń
    10. myślę,że na taką okoliczność należy powołać biegłego. Znam w Katowicach Marek Bentkowski Jurand Grządziel Music & Media Service oni potrafia nawet z dokumentów orzekać to znaczy wydac stosowna opinie. Napiszą co tam sędzia potrzebuje. Tylko pytania musza zawierać presupozycje. Albo najlepiej pytanie zadac wprost( bo jeszcze wydadza opinie niepełną,niezrozumiałą lub co zgraza sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego) Czy biegły orzeka,że M.Kowal jest winny ( czego to tam sąd potrzebje) "- pięknie Pan to nam wyspiewał - Ja wam wszystko wyspiewam " Bateja( pospisuje,żeby nie oskarzono mnie o naruszenie praw autorskich czy jakiś innych zdaniem biegłych z Katowic)

      Usuń
  3. Mnie (jako pełnomocnikowi, a nie świadkowi - dla ścisłości) zdarzyły się chyba trzy kolizje terminów rozpraw z zaplanowanymi wcześniej wyjazdami zagranicznymi i zawsze sąd, na podstawie biletu elektronicznego, na moją prośbę, zmieniał termin rozprawy. Ale zawsze takie prośby wysyłałem od razu po otrzymaniu zawiadomienia o terminie. To jest chyba generalnie tak, że jeśli traktuje się sąd lojalnie i uczciwie, to można liczyć na takąż reakcję w drugą stronę. Oczywiście, formalnie rzecz biorąc, sąd mógłby na moją prośbę nie przystać i stwierdzić, że mam obowiązek ustanowić substytuta. Ale ważne jest, by traktować się poważnie, a nie na przykład zawiadamiać sąd w ostatniej chwili o niemożliwości stawiennictwa się (wyłączając nagłą chorobę czy jakieś przyczyny losowe).
    Natomiast jestem ciekaw, jakie Pan sędzia ma na temat takiego kazusu: świadek dostaje wezwanie, powiedzmy, na dziś (18 lutego), a z jakiś przyczyn zakonotywuje i zapisuje sobie (jak twierdzi), że ma przyjść 19 lutego. Oczywiście, nieobecność nieusprawiedliwiona, a zatem kara 1000 zł. Świadek pisze do sądu prośbę o uchylenie kary, wyraża skruchę i na kolejny termin już się stawia, wobec czego sąd uchyla karę. Słusznie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znowu wszystko zależy od kontekstu, sytuacji, okoliczności i tłumaczeń samego świadka. Myślę, że jakby podejść do tej kwestii (skazywania świadków na grzywny) statystycznie, to by wyszło, że mało postanowień o skazaniu na grzywnę jest kierowanych do egzekucji. Na to naprawdę trzeba sobie zasłużyć. W mojej ocenie ważny jest cel wymierzenia grzywny. Nie chodzi o element fiskalny (wzmocnienie budżetu Skarbu Państwa), lecz o skłonienie osoby do złożenia zeznań. Z tego względu niemal zawsze uchylam grzywnę, jeśli świadek stawi się na rozprawę i złoży zeznania. Cel osiągnięty (zeznania złożone), świadek pouczony, aby więcej tak nie robił i grzywna do uchylenia.

      W opisanym przypadku również wszystko zależy od sytuacji. W tym wypadku może mieć znaczenie np. to czy dana osoba była pierwszy raz wezwana na rozprawę czy też nie; czy to jej pierwszy kontakt z sądem czy też nie; czy naprawdę miała wiele na głowie; czy generalnie nic siebie z tego nie robi; czy trzeba było odroczyć termin z kilkunastoma powodami czy też nie.

      Usuń
  4. Witam. Mam pytanie. Złożyłam wniosek o usprawiedliwienie nieobecności w sprawie jako świadek ponieważ w tym czasie mam ważny wyjazd służbowy który był zaplanowany z dużym wyprzedzeniem - w załączeniu dostarczyłam zaświadczenie od kierownika potwierdzający mój wyjazd. Czy mam dzwonić do Sadu pytać o decyzje odnośnie wniosku? Na szkolenie i tak muszę pojechać bo od tego zależy moja przyszłość w firmie ale boję się że Sąd nie uzna mojego wniosku i będę musiała zapłacić karę pieniężną. Bardzo proszę o info

    OdpowiedzUsuń
  5. A jeżeli sąd nieuwzglednił usprawiedliwienia świadka i nałożył kare pienieżną za nieobecność na sprawie czy jezeli stawie sie na kolejna rozprawe kara zostanie anulowana?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji stawiennictwa na rozprawie i złożenia zeznań można wnosić o usprawiedliwienie nieobecności. Może sąd uchylić grzywnę. Istnieje też możliwość, o czym osoba skazana na grzywnę jest pouczana, złożenia zażalenia do instancji wyższej.

      Usuń
  6. Ja mam wezwanie na świadka w środku przyszłego tygodnia, akurat wtedy mam wyjazd służbowy na kilka dni podczas którego zarobię około 2tyś zł a jeśli nie pojadę to nie zarobię nic a mój szef będzie stratny i wściekły na mnie. Bo już robota poustalana dla mnie, mówiłem mu wcześniej ale on nikogo nie dał rady na moje miejsce znaleźć. To nie wiem co lepsze, 300zł grzywny czy napisać prawdę w usprawiedliwieniu i liczyć na wyrozumiałość ... Bezsensu to jest z tym świadkowaniem. Niech mi ktoś powie że jestem wolnym człowiekiem w wolnym kraju to wale w gębę go od razu. Nic nie zrobiłem, spokojnie sobie żyję uczciwie a tu nagle mnie ktoś zmusza pod groźbą kary pojawienie się w danym miejscu o danej porze i odpowiadanie na głupie pytania na które nota bene już odpowiadałem podczas sprawy na I instancji. Gdyby nie fakt że moje zeznania są odciążające dla oskarżonego to bym przyszedł i udawał niemowę na złość. Nienawidzę sądów, ich pychy, biurokracji, wyniosłości i przekonania że są ponad prawem a obywatele to tylko jakieś zdehumanizowane laleczki które można targać za włosy i robić co się chce. Na szczęście jeszcze jest coś takiego jak karma. Chwała dobrym urzędnikom państwowym którzy traktują obywatela tak jak na to zasługuję, z godnością, obiektywnie i sprawiedliwie. Ci którzy traktują drugiego człowieka jak numerek i mięso zasługują na szczególne potępienie i powinni szybka się zwolnić z zajmowanych stanowisk i dać miejsce tym którzy mają chęć do pracy i marzą o stałej pracy dla Państwa w różnych instytucjach i chociaż starają się udawać być miłymi dla petenta. Jest mnóstwo młodych inteligentnych ludzi po szkołach prawniczych którzy z chęcią zastąpili by starych ociężałych zgredów urzędniczych którzy psują nastrój i powietrze obywatelom tego państwa poprzez swoje chamskie zachowania i traktowanie ludzi z góry! Jeszcze raz pozdrawiam dobrych i sprawiedliwych pracowników Państwa Polskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smutne jest to co piszesz, zwłaszcza że mnie nienawidzisz, choć w ogóle mnie nie znasz. Jesteś wolnym człowiekiem, ale jednocześnie funkcjonujesz w ramach danej społeczności, od której czegoś oczekujesz i wobec której zgłaszasz żądania. Każdy ma różne doświadczenia. Nie wiem jakie są Twoje. Nie wiem skąd zarzuty dotyczące „pychy, biurokracji, wyniosłości i przekonania że są ponad prawem a obywatele to tylko jakieś zdehumanizowane laleczki, które można targać za włosy i robić co się chce”. Być może to jakieś incydentalne przypadki. Oczywiście to są moje odczucia, ale uzasadnione wieloletnią pracą w macierzystym sądzie, gdzie wiem, jak pracownicy, sędziowie z dużą ostrożnością, aby nikogo nie urazić odnoszą się do ludzi. Wiem również, jak obywatele, zazwyczaj z pretensją, traktują pracowników i sędziów. Mam propozycję. Proszę przeczytać post do którego podaj link. Tam uchwyciłem to co trapi polskiego świadka. Mam wrażenie, że bardzo często jest tak, że to różnego rodzaju zmartwienia, frustracje, czy wręcz kompleksy powodują, że potencjalni świadkowie tak negatywnie odnoszą się do pracowników sądów według klucza: „Jak to? Ja mam przychodzić. Przecież ja pracuję. Ja nic nie wiem. Co mnie to obchodzi. Kto mi za to zapłacić?”. Oczywiście niewielu dostrzega sprzeczność między postawą takiej osoby a jej żądaniem szybkości postępowania i rozprawienia się ze wszystkimi bandytami. Pozdrawiam. Oto link: http://pozywam.blogspot.com/2015/03/mentalnosc-swiadka.html

      Usuń
  7. Witam,
    mąż dostał wezwanie na świadka. Jest obcokrajowcem i nie mieszkamy w Polsce. Nie ma możliwości jechać do sądu bo pracuje i nie dostanie wolnego na co najmniej 5 dni (dopiero rozpoczął pracę) i po porostu nie stać nas w tym momencie na taką podróż (1500 km). Czy Sąd uzna takie usprawiedliwienie i nie dostaniemy grzywny? Proszę o pomoc bo jeszcze dziś musze napisać usprawiedliwienia aby zaraz po Świętach dotarło do Sądu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To gdzie dostał to wezwanie - za granicą?

      Usuń
    2. Tak dostał wezwanie na adres zamieszkania za granicą. Adres został podany przez Panią która "sądzi " się z wykonawcą swoim.

      Usuń
  8. Ponawiam pytanie i proszę o pomoc bo dostaliśmy drugie wezwanie.

    Witam,
    mąż dostał wezwanie na świadka. Jest obcokrajowcem i nie mieszkamy w Polsce. Nie ma możliwości jechać do sądu bo pracuje i nie dostanie wolnego na co najmniej 5 dni (dopiero rozpoczął pracę) i po porostu nie stać nas w tym momencie na taką podróż (1500 km). Czy Sąd uzna takie usprawiedliwienie i nie dostaniemy grzywny? Proszę o pomoc bo jeszcze dziś musze napisać usprawiedliwienia aby zaraz po Świętach dotarło do Sądu. Mąż dostał zawiadomienie do domu za granicą.

    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to wszystkie informacje znajdują się w tym i innych postach. Najważniejszy jest kontakt z sądem, który wzywa na rozprawę. Należy poinformować Sąd o Państwa sytuacji, a zwłaszcza o tym, że mieszkają Państwo poza granicami kraju. Być może zaistnieje możliwość przesłuchania w miejscu zamieszkania w drodze pomocy sądowej. Poinformować również czy mąż jest również obywatelem Polski, czy zna język Polski. To wszystko może być pomocne dla Sądu.

      Usuń
    2. To polskpolski Sąd ma władzę nad osobami przebywającym i mieszkającym za granica? Jak zgłoszę na swiadka Prezydenta San Escobar lub Anioła G. to sąd go wezwie i ukarze grzywna za niestawiennictwo?

      Usuń
  9. Witam,

    Moja sytuacja wygląda identycznie jak osoby ze wzoru. Termin wakacji zarezerwoany, drogie bilety kupione.
    Niespodziewane wezwaznie odebrane dziś, rozprawa za ponad miesiąc.
    Jakie mogą być konsekwencje jeśli dostarczę pismo i niestawię się sądzie ? Czy sąd może i tak go nie uznać i obciążyć mnie grzywną? Grzywna jakiej wartości mogłaby to być ?



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spotkałem się z przypadkiem, żeby sąd w takiej sytuacji nie odroczył przesłuchania, a zwłaszcza żeby ukarał grzywną (którą zresztą zwykle uchyla jeśli świadek się wreszcie stawi). Nie widziałem też grzywny wyższej niż 1000 zł.
      Tylko od razu wysłałbym pismo z kopią biletów/rezerwacji.

      Usuń
  10. Mam pytanie. 15 czerwca mam rozprawę o zgodę na odrzucenie spadku przez małoletniego. Ojciec dziecka, ze względów służbowych, ale Pani w sądzie powiedziała, że może napisać wniosek, że nie może się stawić i podtrzymuje moje zdanie w tej sprawie. Jak takie coś napisać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojciec dziecka ze względów służbowych nie może być na rozprawie*

      Usuń
  11. Dostałem wezwanie do sądu jako świadek w dniu 11.07.2016. W dniach od 8.07 do 14.07.2016 mam zaplanowany urlop i wyjazd z żoną do jej dziadków, jedziemy tam samochodem, więc nie mam żadnych biletów, noclegów wykupionych ani nic, żeby udowodnić taki wyjazd. Czy sąd może uznać moją usprawiedliwioną nieobecność i wyznaczyć inny termin? Czy to nie jest dobry argument? DOdam, że w pracy po wykorzystaniu w ciągłości 5 dni urlopu dostajemy "wczasy pod gruszą" gdybym musiał się wstawić to nie dość,że urlop przerywany to jeszcze ominie mnie ten dodatek. Nie możemy już przełożyć z żoną urlopów. Proszę o odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam Co w sytuacji gdy zostałam wezwana do sądu w charakterze świadka i stawiłam się na tą rozprawę lecz nie zostałam przesłuchana z powodu braku czasu. Dostała też na karteczce informacje dot. następnej rozprawy. Czy taka karteczkę można uznać za prawidłowe powiadomienie i niestawiennictwo będzie grozić karą grzywny .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie ciekawa sprawa. I tak człowiek będzie chodził wokoło czyjejś sprawy? :/

      Usuń
  13. podpinam się do pytania z 28.06, gdy brak dowodów na urlop (podróż samochodem nie swoim, pod namiot, itp...)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dostałem wezwanie do sądu jako świadek w dniu 30.08.
    W dniu 25.08 wyjeżdżam za granice do pracy, jadę autem (1300km). Czy sąd uzna mój wniosek o usprawiedliwienie nieobecności, jeśli nie mam żadnych dowodów? Umowę dostane dopiero na miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam!
    Zostalam wezwana w charakterze swiadka na rozprawe. Termin rozprawy zostal przesuniety na inny. Nie zostalam o tym poinformowana listownie. Czy moge nie stawic sie na przesluchanie, bez obaw nalozenia grzywny?? O zmia ie termnu dowiedzialam sie gdy dzwonilam poznac nr sali na pierwszy termin. Listu ze zmiana terminu nie odebralam po uzgodnieniu z listonoszem podpisal adresat nieobecny.

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam serdecznie , jestem uczniem, dostałem wezwanie na świadka lecz pech chciał ze pomyliłem dni rozprawy - oczywiscie na dzień później ;/ , tydzien temu dostałęm pismo z datą kolejnej rozprawy i grzywną 1000zł. Jest to dla mnie duźy cios , i pytanie czy mogę mieć jakeś sensowne wytłumaczenie mojej nieobecności ? dodam, że nie mam nic do ukrycia i chcę normalnie zeznawać

    OdpowiedzUsuń
  17. nie bój nic. Zapisz się do Forum Młodych PiS i powiedz w sądzie,że miałeś zebranie opłatkowe z Prezesem i nie mogłeś , albo,ze musiałeś obejrzeć w telewizji wystąpienie Pani Premier lub jeszcze lepiej konferencje ministra Ziobry . Jakby w tym dniu żadnej nie było to powiedz,że z kolega z PIS na dvd oglądałeś. Na pewno ci uwierzą przecież "prawdziwi Polacy z Pis" nie kłamią.A np. gdy to było 10 lub 18 to na bank byłeś zajęty- modliłeś cię za prezydenta. Napisz prośbę o umorzenie tego tysiaka, bo przecież na Radio Maryja musiałeś posłać i więcej nie masz. Sad ci na pewno wybaczy.

    OdpowiedzUsuń
  18. nie bój nic. Zapisz się do Forum Młodych PiS i powiedz w sadzie,z e miałeś zebranie opłatkowe z Prezesem i nie mogłeś , albo,ze musiałeś obejrzec w telewizji wystapienie Pani Premier lub jeszcze lepiej konferencje ministra Ziobry . Jakby w tym dniu zadnej nie było to powiedz,że z kolega z PIS na dvd oglądałeś. Napewno ci uwierza przecież "prawdziwi polacy z Pis" nie kłamią.

    OdpowiedzUsuń
  19. A co, jeśli termin rozprawy, jak w moim przypadku przypada na planowany termin porodu mojej żony? Ok, może być tak, że urodzi wcześniej, albo później, ale co będzie jak będzie rodzić wtedy lub zajdzie konieczność jechania z nią do szpitala?

    OdpowiedzUsuń