Wypada się chwalić oddaniem nieważnego głosu ?

Wielu polityków wypowiadających się na temat samych wyborów i oceniających kandydatów na prezydenta RP otwarcie przyznało, że oddali nieważny głos. Muszę przyznać, że choć nie podoba mi się "bierność wyborcza" polegająca na tym, że w ogóle nie oddaje się głosu, to jednak o wiele bardziej drażni mnie to, jak niektórzy wyborcy dumnie informują o tym, że oddali nieważny głos. To jakaś nowa moda ?


Nieważny głos nic nie znaczy

Niektórzy politycy wręcz prześcigają się z informowaniem opinii publicznej, że oddali nieważny głos. Jest to chyba pewnego rodzaju wybieg, który ma nieść następujący przekaz. Oto ja polityk poszedłem na wybory. Nie byłem bezczynny. Spełniłem swój obywatelski obowiązek. Jednakże,  ponieważ nie mogłem głosować na swojego kandydata, postanowiłem oddać głos nieważny.

Inni z kolei informują o tym, że strasznie się męczyli zanim podjęli decyzję o oddaniu głosu nieważnego z uwagi na to, że żaden kandydat nie spełnił ich wyśrubowanych kryteriów. Wielu z nich zdają się być wręcz dumni z tego, że oddali nieważny głos.

Trudno jednak taką postawę uznać za obywatelską, odpowiedzialną. Przecież nieważny głos, to żaden głos. Takie zachowanie nie jest żadnym protestem. To po prostu nic nieznaczący akt woli. Dorabianie do tego ideologii jest niepoważne, zwłaszcza jeśli jakieś "głębsze" uzasadnienie ma pochodzić od polityków.

To smutne gdy tak robi poseł, czy senator. O czym to świadczy ? Jaki dają przykład ? Przecież zostali powołani między innymi do tego, aby podejmować trudne decyzje. To właśnie oni "uczą" pragmatycznego podejścia i akceptują różne kompromisowe rozwiązania. Skąd zatem to umiłowanie do akcentowania swojej niemocy, czy braku umiejętności dokonania rzeczywistego wyboru. A może to po prostu rodzaj narcyzmu ? Skoro nie on, ona są wybierani, to lepiej oddać nieważny głos i już. 

Może tacy politycy nie powinni być posłami, czy senatorami, skoro nie są w stanie podjąć decyzji i oddać ważnego głosu. 

Wielokrotne dokonywanie wyborów

Uczestniczyłem w wielu wyborach, tj. wszystkich, w jakich mogłem wziąć udział. Nigdy nie oddałem nieważnego głosu, choć zwykle odczuwałem niedosyt. Nigdy mój głos nie był nieważny, choć zdarzało się  - zwłaszcza w wyborach do sejmu, czy wyborach samorządowych - że nie mogłem bliżej zweryfikować umiejętności, czy kompetencji kandydata.

Gdybym jednak w takiej sytuacji zrezygnował z oddania głosu albo gdybym postanowił oddać głos nieważny, to z całą pewnością nie byłoby powodów do dumy. Zapewne bym się tym nie chwalił. Byłaby to co najmniej moja porażka.     

Malkontenci

Dlaczego jesteśmy, aż takimi malkontentami. Polak równa się malkontent, chciałoby się powiedzieć. Wiecznie niezadowolony. Tak naprawdę, tak do końca to przeciętnemu Polakowi nie odpowiadają żadne poglądy jakiegokolwiek z kandydatów. Dlaczego tak się dzieje ?

Poza tym, czy to ma, aż tak duże znaczenie, aby kandydat prezentował dokładnie takie same poglądy, jak moje. Mam nadzieję, że nie szokuję tym stwierdzeniem. Chodzi mi o to, że przecież każdy z nas jest inny. Nie sposób znaleźć dwóch takich samych ludzi. Myślę, że nie sposób nawet znaleźć dwóch ludzi o takich samych poglądach, tak samo myślących. I dobrze. Co najwyżej można trafić na kogoś, kto prezentuje zbliżone poglądy in genere. W szczegółach są zwykle różnice. 

Udział w wyborach się liczy 

Może już udział w wyborach jest wartością samą w sobie. Oddając ważny głos dokonujemy realnego wyboru. Poza tym, nie ponosimy przecież jakiejkolwiek odpowiedzialności, ani politycznej, ani tym bardziej finansowej.

Natomiast niewątpliwie uczestniczymy w ważnym wydarzeniu. Chyba najważniejszym wydarzeniu w państwie demokratycznym. To jest sprawdzian dla nas samych. Przecież o wiele łatwiej jest mówić, niż działać. O wiele łatwiej jest rozliczać innych, niż podejmować samodzielnie decyzje. 

Zwykle daje się zagłosować na tego lepszego kandydata. Oczywiście z mojego, twojego, naszego czy waszego punktu widzenia. Tak więc burza mózgów i do wyborów, aby oddać ważny głos.

P.s. 
Ten tekst nie dotyczy żadnego kandydata na prezydenta i nie jest ani agitacją, ani prezentacją preferencji wyborczych. I niech tak pozostanie również w czasie ewentualnego komentowania. 

9 komentarzy:

  1. Na końcu to na jedno wychodzi, bo mój głos jedynie gdzie waży to w domu, aż 50%. Na osiedlu to już jakaś 1/1000, w skali miasta czy większej tyle co nic.
    Pozostaje się pięknie łudzić, że głosy mają znaczenie. Oczywiście nie mają, ale nikt się do tego nie przyzna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... Pomyślało kilkanaście milionów Polaków i zostało w domach.

      Usuń
    2. Akurat o tym, że nawet 1 głos ma znaczenie przekonaliśmy się w ostatnich wyborach, kiedy to w jednej z miejscowości należało powtórzyć wybory, gdyż stwierdzono "niedociągnięcia", zwłaszcza że zwycięzca wyborów miał przewagę chyba 1 głosu.

      Usuń
    3. Też uważam, że oddanie nieważnego głosu nie ma sensu. W związku z tym osoba, która celowo oddaje nieważny głos nie ma się czym chwalić.

      Już prędzej mogę zrozumieć osobę, która nie idzie głosować, bo nie może się zdecydować na kogo oddać swój głos w związku z tym, że stanowczo żaden kandydat jej nie odpowiada.
      Ale gdy nie może się zdecydować, bo więcej niż jeden kandydat jej odpowiada, to jednak powinna któregoś wybrać. A nie być jak ten osiołek, któremu w żłobie dano w jednym owies, w drugim siano. I oślisko pośród jadła z głodu padło :)
      sasanka

      Usuń
  2. Dlaczego odbieracie możliwość dysponowania swoim głosem społeczeństwu? Czy uznjacie, że demokracja jest wtedy demokracją jeśli zmusza się obywatela do oddania ważnego głosu? Z oddali słychać głosy zbliżających sie rządów "Prawa i Sprawiwdliwości", gdzie obywatel jeśli nie oddaje jedynego słusznego głosu to jest malkontentem a jeśli jest kilka milinów takich malkontentów to znaczy, że wybory zostały sfałszowane. Rozczarował mnie wpis Panie Arturze odbierający wolność obywatelską na której straży powinien Pan stać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało nie być agitacji politycznej... Ludzie, naprawdę nie możecie się opamiętać?

      Usuń
    2. Nikt, a tym bardziej ja, nie zmuszam kogokolwiek do oddania ważnego głosu. Co więcej, wskazałem, że dziwi mnie to, iż oddanie nieważnego głosu jest powodem do dumy. Nie zmienia to jednak faktu, że głos nieważny nie ma znaczenia.

      Usuń
  3. A gdzie tu widzisz agitacje? Wyluzuj bracie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wbrew temu co wmawiają na główne media duża liczba głosów nieważnych podczas wyborów to nie wyłącznie wina ludzkiej głupoty. Wielu świadomych wyborców celowo oddaje głos nieważny w celu zamanifestowania swoich przekonać. Jeżeli poglądy żadnego z kandydatów w pełni nam nie odpowiadają, to nie zawsze warto decydować się na wybór mniejszego zła.
    Poniżej link do Instrukcji prezentującej jak prawidłowo oddać głos nieważny w myśl nowej ustawy, zamieszczony na ciekawej stronie o polityce i ludzkiej głupocie.
    http://glosniewazny.pl/jak-prawidlowo-oddac-glos-niewazny/

    OdpowiedzUsuń