Wyrok oczny na posiedzeniu niejawnym. Wyczekiwana instytucja ?

Nie ma już sensu pisać o tym, czy słusznie postąpiono, że zlikwidowano postępowanie odrębne w sprawach gospodarcze. Nie ma powrotu do tej szczególnej procedury. Uważam jednak, że można rozpocząć dyskusję nad przywróceniem możliwości wydawania wyroków "ocznych" na posiedzeniu niejawnym. 

Niezrozumienie na linii sąd - pełnomocnik, czyli informowanie o zwrocie opłaty


Pamiętam dzień, w którym pewien pełnomocnik przyszedł do sekretariatu z pretensją. Był niezwykle oburzony, gdyż odebrał przesyłkę sądową zawierającą nakaz zapłaty wraz z pouczeniem o możliwości złożenia zażalenia na postanowienie o kosztach postępowania zawarte w wydanym nakazie zapłaty. Nie bardzo było wiadomo skąd tyle złości. Pełnomocnik wyjaśniał, że bardzo dobrze wie, iż przysługuje jemu zażalenie i nie należy o tym pouczać zawodowego pełnomocnika. Pracownicy sekretariatu i tak nie mogli zrozumieć o co tyle zamieszania. 

Czy posiedzeniem, na które sprawa została skierowana, według art. 79 ust. 1 pkt 3a ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, jest pierwsze posiedzenie przeznaczone na rozprawę ?


Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 29 marca 1994 r. (III CZP 32/94, OSNC 1994/10/189) "posiedzeniem, na które sprawa została skierowana, według art. 36 ust. 1 pkt 2a ustawy z dnia 13 czerwca 1967 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. Nr 24, poz. 110 ze zm.), jest pierwsze posiedzenie przeznaczone na rozprawę". Mam jednak wątpliwości, czy ta uchwała jest wciąż aktualna. 

Częścowe cofnięcie pozwu przed uprawomocnieniem się nakazu zapłaty i przed jego zaskarżeniem


Nie jest niczym przyjemnym kiedy po wydaniu nakazu zapłaty, zanim nastąpi jego uprawomocnienie i zaskarżenie, strona powodowa cofa pozew w części i to jeszcze bez zrzeczenia się roszczenia. Z punktu widzenia sądu sprawa była jakby zakończona, a tu okazuje się, że jeszcze trzeba podjąć czynności, które generują sporo czasu i wywołują wątpliwości interpretacyjne. 

Mentalność świadka

Wiele napisano na temat przewlekłości postępowań sądowych. Niewiele napisano o tym, jaki wpływ na opóźnienie w rozpoznaniu sprawy ma nieobecność świadków. Korciło mnie, aby o tym napisać, ale nie miałoby to większego sensu. Zostałbym zapewne kolejną osobą, która próbuje usprawiedliwiać przewlekłość postępowań sądowych. Dlatego spróbuję rozszyfrować potencjalnego świadka, który nie ma zamiaru stawić się w sądzie i prezentuje charakterystyczną dla wielu świadków argumentację.