Prezes Trybunału Konstytucyjnego nie odpowiada dyscyplinarnie?


Wciąż bardzo dużo się mówi i pisze o dyscyplinowaniu sędziów. Słusznie jednak zwrócono uwagę, że należałoby to doprecyzować w tym sensie, że chodzi wyłącznie o sędziów sądów powszechnych i to pomimo tego, że na samym początku tzw. reformy wymiaru sprawiedliwości zgłaszano zastrzeżenia do funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego. Ostatnio padło pytanie, czy istnieje możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności dyscyplinarnej Prezesa Trybunału Konstytucyjnego? Bez wahania odpowiedziałbym na to pytanie twierdząco, uznając że każdy sędzia, w tym Trybunału Konstytucyjnego, może być pociągnięty do odpowiedzialności. Jednakże już sama lektura odpowiednich przepisów, w wersji po ostatnich nowelizacjach, prowadzi raczej do wniosku, że Prezes Trybunału Konstytucyjnego faktycznie takiej odpowiedzialności ponieść nie może. 


Uprawnienia Prezesa Trybunału Konstytucyjnego 

W wyniku nowelizacji dokonanych w poprzedniej kadencji Sejmu, Prezes Trybunału Konstytucyjnego stał się wręcz panem i władcą postępowania dyscyplinarnego. To Prezes kieruje pracami Trybunału, reprezentuje Trybunał na zewnątrz, a także wykonuje inne czynności określone w ustawach i regulaminie Trybunału. Co ciekawe, kompetencje Wiceprezesa są dość iluzoryczne, skoro to Prezes Trybunału w drodze pisemnego upoważnienia określa, w jakim zakresie może zastępować go Wiceprezes Trybunału. Nadto, tylko w szczególnych sytuacjach Prezes Trybunału może upoważnić innego sędziego Trybunału do wykonywania niektórych kompetencji. Wynika to z art. 12 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym z dnia 30.11.2016r. Można też odnotować, że § 14 regulaminu Trybunału Konstytucyjnego powtarza wskazane uregulowanie ustawowe. 

Wynika z tego, że tylko Prezes TK może upoważnić inną osobę do tego, aby go zastępowała. To bardzo istotne spostrzeżenie, gdyż – jak się niżej okaże – Prezes TK ma wyłączne kompetencje w zakresie kreowania postępowania dyscyplinarnego. 

Papierowa odpowiedzialność dyscyplinarna 

Teoretycznie każdy sędzia Trybunału Konstytucyjnego, a zatem również jego Prezes, odpowiada dyscyplinarnie przed Trybunałem za naruszenie przepisów prawa, uchybienie godności urzędu sędziego Trybunału, naruszenie Kodeksu Etycznego Sędziego Trybunału Konstytucyjnego lub inne nieetyczne zachowanie mogące podważać zaufanie do jego bezstronności lub niezawisłości. Wskazuje na to art. 24 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego z dnia 30.11.2016r. 

Uprawnionym do złożenia zawiadomienia o ewentualnym popełnieniu przez sędziego Trybunału przewinienia są tylko sędzia Trybunału albo Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, ale na wniosek Prokuratora Generalnego. Oznacza to, że nawet Prezydent RP nie ma w tym względzie wyłącznej kompetencji. 

Nie to jest jednak najważniejsze. Istotne jest bowiem to, co z takim zawiadomieniem można dalej uczynić. Z treści ustawy wynika, że po wypłynięciu zawiadomienia wyznacza się Rzecznika dyscyplinarnego. Okazuje się jednak, że może to uczynić wyłącznie Prezes Trybunału w drodze losowania. Jeśli taki rzecznik nie zostanie wyznaczony, to postępowanie nie będzie się mogło w ogóle toczyć. Konsekwencją takiego uregulowania jest to, że jeśli zawiadomienie dotyczyłoby Prezesa TK, to i tak postępowanie nie może być uruchomione, jeśli Prezes TK nie wyznaczy rzecznika. 

Co więcej, w postępowaniu dyscyplinarnym orzeka Trybunał jako sąd dyscyplinarny. Ponownie się okazuje, że wyłącznie Prezes TK wyznacza w drodze losowania sędziów Trybunału do składów orzekających. 

Z tak ukształtowanego postępowania dyscyplinarnego wynika, że praktycznie wyłączona jest odpowiedzialność dyscyplinarna Prezesa TK bez jego zgody. 

Odpowiedzialność dyscyplinarna sprzed nowelizacji 

Nieco inne było rozwiązanie w stanie prawnym sprzed interwencji Sejmu poprzedniej kadencji. W ustawie o Trybunale Konstytucyjnym z dnia 1 sierpnia 1997 r. zarówno sędziów do składów orzekających, jak i rzecznika dyscyplinarnego ustalało w drodze losowania Zgromadzenie Ogólne, a nie Prezes TK. Tym samym, wykluczone było podejmowanie decyzji we własnej sprawie. 

Wnioski 

Jak widać, nastąpiły zmiany w kierunku zwiększenia kontroli, ale wyłącznie w odniesieniu do sędziów sądów powszechnych. W przypadku Trybunału Konstytucyjnego zaistniała sytuacja wręcz odwrotna. Okazuje się bowiem, że nawet gdyby pojawiła się sprawa uzasadniająca wszczęcie postępowania wyjaśniającego wobec Prezesa TK, to i tak tego typu postępowanie nie mogłoby się toczyć bez zgody samego zainteresowanego, gdyż tylko on wybiera rzecznika dyscypliny i tylko on ustala sąd dyscyplinarny. Chyba dla żartu dodano, że „w drodze losowania”.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komentarze nie mogą zawierać kryptoreklamy, w tym linków odsyłających do podmiotów świadczących usługi, czy też sprzedających towary. Blog działa na zasadzie non-profit.