Wstąpienie w stosunek najmu homoseksualnego partnera pozostającego we wspólnym pożyciu z najemcą.


Wydawało się, że kwestia ta została już jednoznacznie rozstrzygnięta. Okazuje się jednak, że wyrok wydany przez sąd rejonowy zgodnie z tezą wyrażoną w uchwale Sądu Najwyższego może budzić zdziwienie. Warto zatem przywołać stanowisko i argumenty przemawiające za dopuszczalnością wstąpienia w stosunek najmu przez homoseksualnego partnera, który pozostawał we wspólnym pożyciu z najemcą. 


Analizowany przepis

Przedmiotem rozważań była interpretacja paragrafu 1 artykułu 691 kodeksu cywilnego, który stanowi, że:
"W razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego w stosunek najmu lokalu wstępują: małżonek niebędący współnajemcą lokalu, dzieci najemcy i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był obowiązany do świadczeń alimentacyjnych, oraz osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą".

Chodziło przede wszystkim o interpretację sformułowania: "osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą". Na kanwie tego wyrażenia, a zwłaszcza zwrotu: "faktyczne pożycie", zadano następujące pytanie:
"Czy wskazana w art. 691 § 1 KC przesłanka faktycznego wspólnego pożycia, rozumiana jako więź łącząca dwie osoby pozostające w takich relacjach jak małżonkowie, dotyczy także osób pozostających w nieformalnych związkach partnerskich z osobami tej samej płci?"

Uchwała Sądu Najwyższego 

Na tak postawione pytanie, w dniu 28 listopada 2012 roku w sprawie o sygn. akt III CZP 65/12 Sąd Najwyższy podjął uchwałę o następującej treści:
"Osobą faktycznie pozostającą we wspólnym pożyciu z najemcą - w rozumieniu art. 691 § 1 KC - jest osoba połączona z najemcą więzią uczuciową, fizyczną i gospodarczą; także osoba tej samej płci."

Stan faktyczny 

Ze stanu faktycznego sprawy wynikało, że powód wniósł o ustalenie, że wstąpił w stosunek najmu lokalu mieszkalnego po zmarłym najemcy uzasadniając to tym, że od 9 lat, aż do chwili śmierci najemcy, mieszkał z nim i pozostawał w związku partnerskim, charakteryzującym się wspólnotą gospodarczą, uczuciową i cielesną.

Nie tylko małżeńskie pożycie

Sąd Najwyższy m.in. wskazał, że "[...] dla oceny rozstrzyganego zagadnienia prawnego istotne znaczenie ma zmiana dokonana ustawą z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego (Dz.U. Nr 71, poz. 733 ze zm.)." W ocenie Sądu Najwyższego w wyniku tej nowelizacji "art. 691 znalazł się ponownie w kodeksie cywilnym [...]." Następnie Sąd Najwyższy akcentował, że "[...] stylizując omawiany przepis, w opisie normatywnym wspólnego pożycia z najemcą, ustawodawca pominął przymiotnik „małżeńskie”, precyzujący charakter i cechy tego pożycia. Taki zabieg [...] uzasadnia tezę, że doszło do poszerzenia zakresu znaczeniowego pojęcia „wspólne pożycie”."

Sąd Najwyższy dalej argumentował, że "trzeba podzielić pogląd, że wobec braku w art. 691 k.c. obostrzenia pojęcia „wspólne pożycie” przydawką „małżeńskie”, a więc wobec oczywistego zerwania powiązania tego pojęcia z wzorcem pożycia w małżeństwie, przepis art. 691 k.c. ma zastosowanie nie tylko do związków heteroseksualnych niepołączonych węzłem małżeńskim [...], ale także do związków homoseksualnych, w których tworzą się takie same więzi jak między konkubentami." 

Równe traktowanie

Bardzo mocno Sąd Najwyższy zaakcentował, że "nie ma przekonujących racji jurydycznych, a także argumentów socjologicznych lub psychologicznych, przemawiających za różnicowaniem - na płaszczyźnie prawnej - skutków wynikających ze wspólnego pożycia hetero- i homoseksualnego; przeciwnie, więzi emocjonalne, fizyczne i gospodarcze powstające w ramach takiego pożycia są w obu przypadkach tożsame i mogą tworzyć równie mocną spójnię."

Co więcej, Sąd Najwyższy odwołał się również do ustanowionego w art. 32 Konstytucji RP nakazu równego traktowania i odpowiadającemu mu zakazu jakiejkolwiek dyskryminacji, m.in. ze względu na płeć lub orientację seksualną. 

Wyrok ETS

Pomocniczo Sąd Najwyższy posłużył się wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 2 marca 2010 r., nr  13102/02, w którym podkreślono, że:
"Orientacja seksualna jako jedna z najbardziej intymnych części życia prywatnego jest chroniona przez art. 8 konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. [...] Ponadto - zdaniem Trybunału - art. 14 konwencji, obejmujący także orientację seksualną, chroni osoby pozostające w podobnym położeniu przed odmiennym traktowaniem, stosowanym bez obiektywnego i racjonalnego uzasadnienia".

Z treści przywołanego wyroku ETS wynika również bardzo ważna wskazówka. Trybunał bowiem zaznaczył, że podnoszona "[...] ochrona rodziny w tradycyjnym sensie jest ważnym powodem mogącym uzasadniać różnice w traktowaniu, ale do tego celu państwo może zmierzać różnorodnymi środkami". W związku z tym argumentowano, że "[...] państwo musi brać pod uwagę zmiany w postrzeganiu niektórych kwestii społecznych, łącznie z tym, że istnieje wybór w sferze sposobu realizacji życia prywatnego i rodzinnego. W konsekwencji Trybunał uznał, że uniemożliwienie osobom pozostającym w relacjach homoseksualnych wstąpienia w stosunek najmu nie jest konieczne do ochrony rodziny [...]".

Didaskalia

Można mieć tylko nadzieję, że zaakcentowany przez Sąd Najwyższy "wybór w sferze sposobu realizacji życia prywatnego i rodzinnego" będzie akceptowany w społeczeństwie, w którym tak często do głosu dochodzą skrajnie tradycjonalistyczne poglądy odrzucające zmiany w postrzeganiu niektórych kwestii społecznych.

2 komentarze:

  1. Por. także wyrok SA w Warszawie I ACa 40/14, z odwołaniem się do cyt, uchwały SN: http://www.orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/154500000000503_I_ACa_000040_2014_Uz_2014-06-26_001

    OdpowiedzUsuń