Urzędnik sądowy potrzebny od zaraz.


Nie tak dawno przekazywałem apel wystosowany do sędziów przez pracowników sądownictwa, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji, gdyż od wielu lat ich wynagrodzenia nie są adekwatne do ilości wykonywanej pracy i są niewystarczające, by zaspokoić podstawowe potrzeby życiowe. Niepokojące były również dane wskazujące na to, że w ciągu ostatnich trzech lat z sądów odeszło ponad 17 tys. asystentów, urzędników i innych pracowników, z ogólnej liczby 35 tys. osób z kadry pozaorzeczniczej. Trudno stwierdzić czy te liczby do kogokolwiek przemówiły. Być może o wiele bardziej wpływają na naszą wyobraźnię pojedyncze przypadki odejść, zwłaszcza tych urzędników sądowych, z którymi pracowało się wiele lat, i którzy nie tylko wykonywali precyzyjnie polecenia sędziego, ale również wspierali swoim doświadczeniem, czy wręcz wychwytywali omyłki. 

Ustawa nakazuje przekazanie posłom wykazu osób popierających zgłoszenie kandydata do KRS?


Od jakiegoś czasu emocje wywołuje fakt, że Marszałek Sejmu nie upublicznia wykazu osób, które poparły zgłoszenie kandydata do Krajowej Rady Sądownictwa. Można jednak zadać pytanie czy faktycznie jest tak, że przepisy prawa pozwalają na to, aby nie ujawniać takich wykazów. Mam wątpliwości, czy przepis ustawy jest na tyle precyzyjny, aby sporne wykazy utajnić. 

Sędzio sprzedaj swoje akcje albo giń!


Nie będzie nowiną stwierdzenie, że wraz z nową ustawą o Sądzie Najwyższym sędziowie zarówno Sądu Najwyższego, jak i sądów powszechnych zostali de facto pozbawieni kolejnych praw obywatelskich, tj. prawa do posiada akcji. Nie ma co pisać o tym, że analogicznych obostrzeń nie mają posłowie, senatorowie, czy członkowie rządu, choć to oni mają bardzo często rzeczywisty wpływ nie tylko na kondycje spółek Skarbu Państwa, ale i pośrednio na kondycje wielu innych spółek prawa handlowego. O wiele ważniejsze jest to, czy sędziowski obowiązek przekazania zysków z akcji dotyczy również akcji nabytych przed dniem wejścia w życie przywołanej ustawy. 

System losowego przydziału spraw karze sprawnych sędziów.


Startuje tzw. system losowego przydzielania spraw sędziom. Wszem i wobec ogłoszono, że dzięki temu programowi nie będą formułowane zarzuty, czy choćby podejrzenia, że konkretna sprawa została celowo przydzielona konkretnemu sędziemu. Oficjalnym powodem wprowadzenia tego systemu było również doprowadzenie do równomiernego rozłożenia spraw pomiędzy poszczególnych sędziów. Wręcz stwierdzono, „że nie będzie tak, że jeden sędzia jest przygniatany ciężarem wielu spraw, a drugi sędzia tych spraw ma trochę”. No niestety, ale wiele wskazuje na to, że system wprowadza wielką niesprawiedliwość i wręcz może wywołać u wielu sędziów zniechęcenie do sprawnego i szybkiego rozpoznawania spraw.


Należy odejść od prawa pozytywnego?


Coraz częściej zarzuca się sędziom, że ulegają koncepcji pozytywizmu prawniczego. Warto podkreślić, że z tego tytułu czyni się zarzut wobec sędziów, którzy przecież - co wynika z Konstytucji RP - podlegają ustawom i Konstytucji RP. Co więcej, wśród źródeł prawa Konstytucja RP wyraźnie wymienia jedynie prawo stanowione. Zdziwiła mnie zatem wypowiedź przedstawiciela rządu, który wprost stwierdził, że zmiana mentalności sędziów ma polegać właśnie na odejściu od prawa pozytywnego. W tym miejscu każdy obywatel powinien odpowiedzieć sobie na pytanie czy faktycznie tego oczekujemy od sędziów?