Apel pracowników sądownictwa do sędziów.


Nie mogę przemilczeć apelu wystosowanego do sędziów, a więc również i do mnie, przez pracowników sądownictwa, którzy znajdują się w niezwykle trudnej sytuacji. Tak się akurat złożyło, że gdy ja wiele lat temu rozpoczynałem przygodę w wymiarze sprawiedliwości, to akurat odchodził w stan spoczynku jeden z sędziów. Nie wiem dlaczego, ale akurat do mnie podszedł ten sędzia i przekazał mi słowa, które będę pamiętam zawsze: "Pamiętaj! Sędziowie bez sekretariatu nic nie znaczą." Myślę, że nie tylko warto, ale wręcz należy ten apel co najmniej przeczytać.

Sytuacja płacowa pracowników sądów.

Zetknąłem się z bardzo interesującą i niepokojącą analizą Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” Pracowników Sądownictwa dotyczącą sytuacji płacowej pracowników sądów. Poniżej prezentuję informacje zawierające wiele ważnych danych na temat aktualnej sytuacji pracowników. 

Permanentne reformowanie sądownictwa przez krótkowzrocznych reformatorów daje opłakane efekty.


Trudno znieść obecną sytuację, zwłaszcza że przypominają się koszmary z minionych lat. Także wtedy wielu żałowano. Ale czy o to chodzi? Na to tylko Nas stać? Nie cichną echa sprzeciwu zgłoszonego przez Krajową Radę Sądownictwa wobec - mianowanych przez Ministra Sprawiedliwości - 265 asesorów sądowych. Tylko na samym początku się wydawało, że prym będą wiodły argumenty merytoryczne, a zwłaszcza te, które znajdują jakiekolwiek odzwierciedlenie w aktualnie obowiązujących przepisach prawa. Nic bardziej mylnego. Znowu zostały wytoczone działa, z których wydobywają się argumenty natury społecznej, etycznej, które powoli przybierają postać zwykłej demagogii. Najsmutniejsze jest to, że tak się dzieje cięgle i to od kilkunastu lat. Najgorsze jest to, że te ciągłe reformy złamały karierę wielu młodym ludziom, którzy nie są traktowani, jak ludzie, lecz jako produkt nieludzkich reform. Kto za to odpowiada?

Kto ma racje w sprawie asesorów sądowych Ministerstwo Sprawiedliwości czy Krajowa Rada Sądownictwa?


Minister Sprawiedliwości mianował 265 asesorów sądowych, zaś Krajowa Rada Sądownictwa wyraziła sprzeciw wobec wszystkich tych osób. Na określenie tej sytuacji użyto już – stosowanego przez studentów w czasie wyjątkowo fatalnej sesji egzaminacyjnej – słowa: „rzeź”. Nie da się bowiem ukryć, że liczba sprzeciwów jest oszałamiająca. Należy też zauważyć, że sprawa wciąż trwa i nie sposób przesądzać, która strona ma tutaj rację. Można jednak przytoczyć niektóre przepisy, które regulują to zagadnienie, gdyż w świecie medialnym i politycznym szybko pojawiły się pewne niedomówienia, czy nawet przekłamania. 

Bilet na rozprawę.


"Panie sędzio! Czy można zarządzić przerwę w rozprawie, gdyż muszę opłacić bilet parkingowy". W tym momencie zwykle pojawia się konsternacja, zdziwienie, zaniepokojenie albo wręcz złość na twarzach uczestników postępowania. Co ciekawe zazwyczaj, to zawodowy pełnomocnik wnosi o przerwę w rozprawie z tego właśnie powodu. I co tu począć?