Ważność wyboru Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego.


Sąd Najwyższy zajął stanowisko w sprawie ważności wyboru Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego 2 marca 2017 r. Stanowi to odpowiedź na wystąpienie grupy 50 posłów do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o zbadanie przepisów, na podstawie których powołano pierwszą prezes Sągu Najwyższego. 


Na stronie internetowej Sądu Najwyższego (vide: http://www.sn.pl/aktualnosci/SitePages/Wydarzenia.aspx?ItemID=1302&ListName=Wydarzenia) zamieszczono stanowisko wskazujące na ważność dokonanego wyboru. Warto przytoczyć zaprezentowaną argumentację.

Podstawa prawna

"Podstawę prawną wyboru Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego stanowią:
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483 ze zm.),
ustawa z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (j.t. Dz.U. z 2016 r., poz. 1254 ze zm. – dalej jako „ustawa o Sądzie Najwyższym”),
uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 1 grudnia 2003 r. w sprawie regulaminu Sądu Najwyższego (M.P. z 2003 r., nr 57, poz. 898 ze zm. – dalej jako regulamin SN)
uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 14 kwietnia 2003 r. w sprawie regulaminu wyboru kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego – dalej jako uchwała w sprawie wyboru PPSN."

Upoważnienie

"Upoważnienie do wydania uchwał, o których mowa w punktach 3) i 4), wynika wprost z przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym, a dokładnie:
z art. 3 § 2 i art. 51 § 2 tejże ustawy – w zakresie dotyczącym regulaminu SN oraz
z art. 16 § 1 pkt 1 tejże ustawy – w zakresie dotyczącym uchwały w sprawie wyboru Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego."

Zasady wyboru

"Zasady wyboru Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego zostały zatem jednoznacznie określone normatywnie w: Konstytucji (art. 183 ust 3 Konstytucji), ustawie (art. 16 § 1 pkt 1 ustawy o Sądzie Najwyższym) oraz – zgodnie z jednoznacznym upoważnieniem ustawowym – uchwale Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego."

Przedstawienie kandydatów

"Wykonując swoje kompetencje Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego przeprowadziło postępowanie w sprawie przedstawienia kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Zgodnie z § 7 regulaminu w sprawie wyboru SN za wybranych uważa się dwóch kandydatów, którzy otrzymali w kolejności największą liczbę głosów, a w głosowaniu wzięło udział co najmniej 2/3 sędziów każdej z Izb. Z kolei z § 8 regulaminu w sprawie wyboru SN, wynika że Przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego przedstawia niezwłocznie Prezydentowi wynik wyboru, o którym mowa w art. 16 § 1 pkt 3 ustawy o Sądzie Najwyższym, a zatem wyboru dokonanego przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego. Wynika to wprost z Protokołu z posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 9 kwietnia 2014 r. w którym stwierdza się, że „SSN Małgorzata Gersdorf i SSN Lech Paprzycki zostali wybrani kandydatami na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, których Zgromadzenie Ogólne Sędziów przedstawia Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej”. Podkreślenia również wymaga, że z normatywnego punktu widzenia, ani w art. 183 ust. 3 Konstytucji RP ani w ustawie o Sądzie Najwyższym nie wskazano formy, w jakiej przedstawia się Prezydentowi kandydatów na Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego."

Bezzasadność zarzutu

"W powyższym świetle za całkowicie bezpodstawny należy uznać zarzut wadliwości wyboru SSN Małgorzaty Gersdorf na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego."



2 komentarze:

  1. Nie ma po co się wysilać. Dyskusja nad tym wnioskiem to jak rzucanie pereł przed wieprze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z ostatniej chwili.. Właśnie niebędąca prezesem TK sędzia J. Przyłębska (wadliwie przedstawiona, przez gremium bez należycie zwołanego ZO TK) wyznaczyła skład sądzący z osób nie będących sędziami, zgodnie z wyrokiem TK zostali wybrani niezgodnie z Konstyucją na już zajęte miejsca. Zatem wydany wyrok przez te osoby nie będzie wyrokiem tylko opinią przy kawie i ciasteczkach, która będzie treści, takiej że Prezes Gersdorf (chyba ukryta opcja niemiecka) musi odejść, bo nie jest Prezesem SN. Treść tej opinii już krąży w internecie. Można znaleźć ją w e-mailach osób, które będą opiniować powołując się na autorytet Najjaśniejszej Rzeczypospolitej
    ;)

    OdpowiedzUsuń