Przejdź do głównej zawartości

Nieprecyzyjnie oznaczona data początkowa naliczania odsetek, jako brak formalny pozwu.

Jedni stwierdzą, że się czepiam. Inni zauważą, że to przerost formy nad treścią. Znajdą się i tacy, którzy uznają, że w gruncie rzeczy bardzo to ułatwia życie zarówno stronie powodowej, pełnomocnikom, jak i sędziom. Niestety, ale zdarza się, że staje się to prawdziwym utrapieniem. Chodzi o oznaczanie daty początkowej naliczania odsetek poprzez użycie wyrażenia: „z ustawowymi odsetkami od dnia wytoczenia powództwa”.


Brak formalny

Choć trudno jest znaleźć autora, który by otwarcie stwierdził, że żądanie odsetkowe, w którym termin początkowy naliczania odsetek jest oznaczony wyrażeniem: „od dnia wniesienia pozwu”, stanowi brak formalny pozwu, to nie da się chyba zaprzeczyć, że faktycznie jest to brak formalny pozwu, który czasem uniemożliwia nadanie sprawie biegu. 

Nie budzi przecież wątpliwości, iż żądanie odsetkowe powinno być dokładnie określone, tj. w taki sposób, aby można było te odsetki precyzyjnie wyliczyć. Odbywa się to poprzez wskazanie:

- kwoty od której naliczana są odsetki, 

- początkowej daty naliczania odsetek,

- końcowej daty naliczania odsetek. 

Wyjątek dotyczy sytuacji, gdy żądana kwota główna nie została jeszcze zaspokojona. W takiej sytuacji nie sposób oznaczyć daty końcowej naliczania odsetek. Z tej przyczyny niektórzy używają zwrotu: „do dnia zapłaty”. Choć w mojej ocenie jest to całkowicie zbędne.

Wygoda

Nie obrażę chyba nikogo, jeśli stwierdzę, że jedynym uzasadnieniem, aby używać omawianego wyrażenia, jest po prostu wygoda, ułatwienie. Jeśli bowiem używani się wyrażenia: „od dnia wniesienia pozwu”, to niejako zakłada się, że nie będzie trzeba korygować pozwu (bez narażenia się np. na skierowanie sprawy do postępowania upominawczego), jeśli pozew zostanie złożony w innym terminie, niż pierwotnie zakładanym. 

Przykład 1:
Powód napisał pozew 1 grudnia. Na 30 listopada dokonał kapitalizacji odsetek. Z jakiejś przyczyny, powództwo wytoczył zamiast 1, 5 grudnia. Gdyby zatem w pozwie zostało napisane, iż powód domaga się odsetek od całej skapitalizowanej kwoty od dnia 1 grudnia, to wówczas żądanie odsetkowe byłoby częściowo bezzasadne. Wynika to stąd, że żądać odsetek od odsetek można zasadniczo od dnia wytoczenia o nie powództwa. 

Przykład 2: 
Powód napisał pozew 1 grudnia. Na 30 listopada dokonał kapitalizacji odsetek. Powództwo jednak wytoczył 5, zamiast 1 grudnia. W pozwie jednak zostało napisane, iż odsetki od całej skapitalizowanej kwoty mają być naliczane „od dnia wytoczenia powództwa”. Takie żądanie będzie prawidłowe, skoro nie żąda się odsetek od odsetek z okresu sprzed wytoczenia o nie powództwa. 

Nie da się zatem ukryć, że taki sposób opisu żądania odsetkowego daje pewne ułatwienia. Istnieją jednak sytuacje, które mogą wywołać pewne komplikacje. 

Nieznana data wytoczenia powództwa

Właściwie to problem pojawia się wtedy, gdy z jakiegoś powodu nie można ustalić, jaka była dokładna data wniesienia pozwu. Zdarza się np. że strona składa pozwy hurtowo, w tym sensie, iż do jednej koperty wkłada kilkanaście pozwów. Wówczas zdarza się, iż tylko w jednej sprawie znajduje się koperta ze stemple pocztowym wskazującym na datę nadania przesyłki pocztowej. Ta sytuacji jest jednak o tyle mało przekonywująca, że można zarzucić sądowi, iż mógł sobie skopiować tę kopertę i dołączyć do tylu spraw, ile wniesiono pozwów. 

Nierzadko jednak stempel pocztowy jest niewyraźny. W takiej sytuacji, w oparciu o istniejące dokumenty nie można ustalić, jaka jest data początkowa naliczania odsetek. Co wtedy zrobić? 

Zwracamy się do urzędu pocztowego, aby podał moment przyjęcia przesyłki, co nie jest wcale takie proste. Nie wspomnę już o czasochłonności tego zabiegu. Można także wezwać stronę powodową do podania i uprawdopodobnienia daty nadania przesyłki. To również wydłuża postępowanie. Co zatem należałoby zrobić?

Konkretna data początkowa 

Idealnie by było, gdyby strony procesu prawidłowo wskazywały moment początkowy naliczania odsetek poprzez podanie konkretnej daty. W tych przypadkach, gdy chodzi o naliczanie odsetek od zaległych odsetek, należałoby jednocześnie przypilnować, aby data wysłania pozwu nie była późniejsza od daty żądania odsetek podanych w pozwie. Z całą pewnością nie jest to takie skomplikowane. Pozwoliłoby to uniknąć wielu kłopotów. Dzięki temu, sprawa byłaby np. szybciej rozpoznana w ramach postępowania upominawczego. 

Zdaję sobie sprawę, że i tak większość będzie robiła po staremu. Warto jednak było choćby zasygnalizować, że tego typu sposób oznaczania daty początkowej naliczania odsetek nie tylko nie jest prawidłowy, ale sprawa niekiedy istotne problemy. Co więcej, zdarza się i tak, że jest po prostu kierowania do postępowania cywilnego.

Komentarze

  1. Zwracamy się do urzędu pocztowego, aby podał moment przyjęcia przesyłki, co nie jest wcale takie proste. Nie wspomnę już o czasochłonności tego zabiegu.

    Zwłaszcza jeżeli pozew był wniesiony zwykłym listem zamiast poleconym.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy dniem wytoczenia powództwa jest dzień opłaty pozwu czy fizycznego jego złożenia w sądzie w okienku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fizycznego złożenia, z zastrzeżeniem art. 165 kpc.
      Dzień opłaty mógłby mieć znaczenie tylko w razie wniesienia jej po terminie, ale wtedy i tak w zasadzie trzeba wnieść pismo żeby sprawę rozpoznać pod nową sygnaturą.

      Usuń
  3. Dzień opłaty - to w epu data wniesienia pozwu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy ktoś dostał nakaz z e-sądu po 1 stycznia 2016 r. ? Jakikolwiek ?

    Przepraszam że tak bez związku, ale robi się dramatycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co pytam ludzi to wszystko przekazane.
      Sam jedno przekazanie zaliczyłem z powodu:
      "Sąd stwierdził brak podstaw" i koniec

      Usuń
  5. No my na 60 spraw mamy 100% przekazań, gdzie średnia do grudnia była jakies 30% przekazań.

    Rodzaj spraw się nie zmienił, chwilówki, telekomy itp.

    Zaczyna robić się dziwnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Co ciekawe my otrzymaliśmy nakazy po 01.01 rozstrzygające pozwy z zeszłego roku i orzeczenia są standardowe. Co do nowych pozwów, to jeszcze dużo orzeczeń nie ma, ale również same przekazania. Na dodatek zupełnie nie wiadomo (to zależy wyłącznie od MS)kiedy system epu zostanie dostosowany do nowych przepisów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z ciekawości: jakie jest żądanie odsetkowe w tych przekazywanych sprawach?

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdy wcześniej było 4 x stopa lombardowa to po 1 stycznia rozumiem - nie ma sprawy. Teraz są ustawowe, ew. ustawowe kapitalizowane z 482 kc + dalsze ustawowe od daty wytoczenia.

    Tak czy owak, przekazanie.

    Chyba że powinno być oznaczone czy ustawowe umowne czy za opóźnienie. Chociaż to bez sensu, bo sam system nie rozróżnia.

    Ogólnie, to jest bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam,
    sygnalizowałem na tym blogu problem z odsetkami jako pierwszy. Wypowiadam się z perspektywy pełnomocnika procesowego korzystającego z EPU od samego początku. W chwili obecnej otrzymuję nakazy zapłaty ale są to pojedyncze przypadku, podczas gdy przed 01.01.2016 r. przekazanie zdarzały się sporadycznie (i dotyczyły najczęściej niezgodności danych z PESELSAD). Dodam, że nie dochodzę wierzytelności funduszy sek., chwilówek, cedowanych telekomów i innych wynalazków nowoczesnej windykacji. Pozwy dotyczą spraw gospodarczych, są w pełni udowodnione i należycie opisane, w zasadzie są to niekwestionowane na etapie przedsądowym przez drugą stronę faktury VAT za usługi (wszelkie sporne kary umowne, odszkodowania etc. wysyłam do sądu tradycyjnego). Tym bardziej irytuje mnie fakt przekazywania spraw do trybu zwykłego bez żadnego wręcz uzasadnienia (wiem, wiem, ref nie musi mi się tu spowiadać, ale z grzeczności wypadało by nadmienić, co z pozwem jest nie tak). Dodam jeszcze, że za radą autora bloga w treści uzasadnienia zacząłem wskazywać rodzaj odsetek, o jakie wnoszę wraz z podaniem podstawy prawnej. Niestety i taki zabieg nie pomaga.... Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zaprzestać korzystania z usług e-sądu (czasami mam wrażenie słuchając niektórych przedstawicieli sądownictwa, że tylko na to się czeka, na zrezygnowanie przez wierzycieli z korzystania z e-sądu; pytanie, czy oni są świadomi tego, z czym to się wiąże w kontekście przeciążenia pracą wymiaru sprawiedliwości). Pozdrawiam wszystkich kolegów po fachu walczących z przeciwnościami losu serwowanych nam przez racjonalnego ustawodawcę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pytanie jak to się przełoży na wpływ i terminy.

    Ja w swoim SR Poznań Stare Miasto obserwuję już teraz wydłużenie terminów wszystkiego, ale za krótka próba żeby wyciągać z tego jakieś globalne wnioski.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pewno się przyda, dzięki za ten wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też w e-sądzie po 1 stycznia mam 100% spraw przekazanych, bez żadnego uzasadnienia poza "brak podstaw do wydania nakazu zapłaty" sytuacja dla mnie jest absurdalna. W uzasadnieniu pozwu wskazuję dokładnie rodzaj odsetek których dochodzę w pozwie, podstawę prawną, dni od których są naliczane...
    Poza wyżej wskazaną drogą aby zaprzestać korzystania z e-sądu, nie mam specjalnych pomysłów co robić.

    OdpowiedzUsuń
  15. Panie Sędzio,
    chciałam prosić o pomoc, przy ustaleniu daty żądania odsetek. Sprawa wygląda tak, że będę musiała wnieść pozew o zapłatę kwoty ok. 60 tys.(na tą kwotę składają się inne kwoty wynikające z pobranych zaliczek przez osobę pracującą na umowie zlecenia) i nie za bardzo umiem sprecyzować żądanie odsetek. Do rozliczenia zaliczek ta osoba była zobowiązania dnia następnego po dniu wypłacenie jej zaliczki np. kwota 5 tys. wypłacona w dniu 03.06.2015 r. (podpisany dowód KW), czyli odsetki liczone od dnia 5.06.2015 r.(jeden dzień pod dniu wypłaty??? dodam, że ten termin nie wynika z żadnego dokumentu podpisanego przez strony) czy "bezpieczniej" będzie żądać kwoty 60 tys. z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty (tak żeby nie narażać się na ewentualny zwrot pozwu lub doprecyzowanie go).
    Z góry dziękuję za podpowiedź. M.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy można żądać odsetek ustawowych za opóźnienie dopiero od dnia wniesienia pozwu i bez wcześniejszej kapitalizacji? Czy sąd uzna rezygnację z odsetek należnych sprzed dnia wniesienia pozwu, nawet jeżeli potrafimy wyznaczyć precyzyjną datę wymagalności roszczenia? Nie pytam tu o sensowność ekonomiczną, ale prawną dopuszczalność ograniczonego żądania odsetek. W końcu mamy zasadę a maiore ad minus, ale czy tutaj może znaleźć zastosowanie?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wzór wniosku o usprawiedliwienie nieobecności świadka na rozprawie.

Okazuje się, że wciąż aktualne jest pytanie, w jaki sposób usprawiedliwić swoją nieobecność na rozprawie. Dostrzegłem również pytanie czy osoba wezwana w charakterze świadka może po prostu nie przyjść na rozprawę, skoro - jak sama twierdzi - niczego w danej sprawie nie ma do powiedzenia. Zanim wyjaśnię tę wątpliwość, najpierw zaprezentuję wniosek o usprawiedliwienie nieobecności na rozprawie wraz z komentarzem.

Wzór wniosku o odwołanie (zmianę) terminu rozprawy.

Myślę, że o wiele łatwiej jest usprawiedliwić nieobecność świadka na rozprawie, niż przekonać sąd do zmiany wyznaczonego już terminu rozprawy. Nie można oczywiście założyć, że wniosek o zmianę terminu rozprawy zostanie zignorowany. Z tego choćby powodu zaprezentuję wzór takiego wniosku (z "kontrowersyjnym" komentarzem), który - przynajmniej teoretycznie - mógłby być uwzględniony.

Odsetki ustawowe i umowne, kapitałowe oraz za opóźnienie. Zmiany rewolucyjne!

Można chyba mówić o prawdziwej rewolucji w odsetkach. Z dniem 1 stycznia 2016 roku ustawodawca nie tylko wprowadził zupełnie nowy sposób obliczania odsetek, ale również wprowadził odmienne stopy procentowe dla odsetek ustawowych, o których stanowi art. 359 § 2 k.c. i dla odsetek, których dotyczy art. 481 k.c. Zaryzykuję stwierdzenie, że nikt raczej nie zastanawiał się nad tym, jaka jest różnica między wskazanymi odsetkami. Teraz, ze względu na różne stopy procentowe, trzeba będzie się nad tym pochylić i jakoś sobie z tym poradzić.